wsiowa gwara i nie tylko Silvarann 27 24 II Naprawde, bracia, Siostry, patrze na tablice i rece zalamuja sie do tego stopnia, ze ledwo unioslem je na tyle, zeby moc cokolwiek napisac... Pierwsza sprawa...gwara nie obrazajac prostych ludzi (i nieludzi) zyjacych poza mistami... WSIA ZAJEZDZA, AZ PRZYKRO PATRZEC!!! co to, zaraza, jest: kilowanie, co ma znaczyc to, ze elf, Lesny Elf, zastanawia sie, czy dobrze zobil broniac jednorozca???!!! I przebakuje cos o sezonie polowan na jednorozce? Hanba, srom, wstyd, tragedia! I jeszcze jedno...co do smierci Radnej... Jakkolwiek boli mnie to, ze spotkac sie Ona musiala z Lesna Pania, zaprawde, to musze powiedziec jedno - (moze to zabrzmiec dziwnie....) Jest to glownie JEJ sprawa, ja wcale nie mam zamiaru latac za kims z mieczem, jesli nie znam sytuacji...nic tu nie chce sugerowac, ale...moze to ten ktos mial racje? moze oni wsparli swojeggo przyjaciela? Jakkolwiek Srebrna, moja Siostra darzona jest przeze mnie czacunkiem, lubie ja, musialem to powiedziec. Mivenie drogi...czy dla Ciebie istnieje cos poza 'kilowaniem'? istnieja jekies zasady, ktore przestrzegasz? Jakies inne od mszczenia, zabijania? Przykro mi to stwierdzac, ale z nielicznych z Toba spotkan, z Twoich notek trudno jest stweirdzic, ze tak, istnieja. Moze czas pomyslec nad soba. Nie chce, naprawde nie chce, nikogo obrazic, czy zranic, ale...jak sie czyta TEGO TYPU notki, jak te powyzsze, to...coz. To boli. ( )ilvarann Patrzacy w Gwiazdy