Samobor jest wsrod nas... Vern 37 24 III Witajcie! Rowniez dostrzeglem brak naszego brata lecz myslalem, ze to tylko czar jakowys z letargu mu sie przebudzic nie pozwala i w uspieniu trzyma, nie dajac mu do nas w krainach Arkadii dolaczyc. Nie pomyslalem jednak nigdy, azeby Samobor czarowi temu mogl ulec. Z usmiechem wspominam nasze z nim potyczki slowne, nasze rozmowy, przekomarzania, walke ramie przy ramieniu przy leweli i ekspow tepieniu. Tak, byl to ponurak, ponurak straszliwy... Niektorym tez dal sie dobrze we znaki i oni to woleliby z pewnoscia o Samoborze zapomniec jak najszybciej. Ja natomiast bede wspominal naszego Brata bardzo cieplo i bez nienawisci myslal o nim bede. Szczerze - brakuje mi jego polemik na tej oto tablicy prowadzonych, wywodow nad sensem zycia i rozdrabniania sie nad detalami w wypowiedziach innych osob - kiedy to czepial sie slowek... Bedzie mi tym bardziej brak mojego Brata, ze stal sie on poniekad i w pewnym sensie moim mentorem i wzorem do nasladowania. To prawda - wszedzie gdzie sie pojawil przynosil smutek i zadume, ale jeszcze wiekszy smutek mnie teraz po Samobora zniknieciu ogarnia. Przynosil zadume... Tak, chyba nie jest to klamstwem, dawal bowiem Samobor wszystkim do myslenia, a rozwazajac jego wypowiedzi dochodzilem do, zgola oczywistych, ale tak trudnych do wysnucia wnioskow. Mysle, ze nigdy nie znajdzie sie drugi taki wsrod nas. Vern Thalis, niegdys Kalithar, Lesne Zludzenie