Pewna Sprawa Barl 59 30 III Witajcie Siostry i Bracia, Ostatnio bylem swiadkiem roznych wydazen. Zaczelo sie od tego gdy jeden z nas zaatakowal z zakonnikami Korisa a potem ganial razem z tymi samymi sigmarczykami jeszcze pare osob. Wtedy to dowiedzialem sie od rady i od innych elfow, ze nie moge sie do tego mieszczac - mam pozostac obojetny na krzywde ktore zaczal robic zakon. I tak pozostalem - musialem powiedziec moim przyjaciolom - niewazne komu ten list pozostanei bez imion Ci o ktorych bedzie mowa i tak sie domysla - musialem im powie dziec ze nie otrzymaja pomocy z mojej strony w walce zakonem pozostalem obojetny jak cholera nie zwazajac na to co sie dzialo. Wczorajszego dnia spotkala mnie niemila nbiespodzianka - razem z jedna z naszych siostr podrozowalem sobie po trakcie w ishtar kiedy to napotkalem druzyne zebrana do walki z sigmarczykami. Na prosbe o dalaczenie odmowilem twierdzac, ze nie moge walczyc z sigmarczykami bo rada i gildia tego zabrania. W tej druzynie byli rozni czlonkowie - ale kazdy z nich mial jeden cel - ale niewazne do czego zmierzam. Kiedy stalismy tak na trakcie i dyskutowalismy druzyna ta zostala zaatakowana przez "rycerzy" i ku mojemu zdumieniu zobaczylem w tej druzynie moich braci i siostry - tych przeciez tak cholernie obojetnych Lesnych ktorzy zadni krwi lazili i mordowali w imie sigmara. Pomyslalem sobie - hmmm cos tu chyba jest nie tak - moze jak im wolno to mnie tez bedzie wolno pomoc - w koncu atakowani byli moim przyjaciolmi. No coz mozecie sobie pomyslec - przypadek przechdzili i pomogli - ale nie Ci sami Lesni latali pozniej z sigmarem polujac na czlonkow druzyny przeciwnej - wychodzi na to ze chyba nie jest to przypadek. Dlatego zwracam sie do Was moi Lesni Bracia i Siostry - pomozcie mi wybrac, podjac decyzje - czy mam pozostac obojetny na krzywdy przyjaciol z rak pseudo rycerzy - czy mam im pomoc nie zwazajac na fakt ze po drugiej stronie moga sie znalesc Lesne elkfy. Pomozcie mi wybrac i podjac decyzje, gdyz ja po tym co zobaczylem wczoraj po prostu nie potrafie. Widzialem na tym swiecie moze nie wszystko ale duzo, rozmawialem z wieloma osobami niezaleznie od rasy i przekonan ale nie spotkalem w swoim zyciu bardziej pysznych osobnikow od "rycerzy" sigmara po stronie ktorych staneli wczoraj Lesni bracia. W druzynie przeciwnej byly tez ogry z gor - to w koncu normalne przeciez sigmarczycy zabili ich herszta - czyli mam rozumiec przez to ze opowia damy sie po stronie sigmarczykow w ich walce z ogrami - z prostego rachunku wynika ze w ten sposob stajemy przeciwko ogrom z gor - a tego chyba nikt z nas nie chce - a szczegolnie Ci ktorzy miluja spokoj i nie chca w zaden sposob pasc ofiarami jakiegos konfliktu Stad ten list, stad moja prosba o pomoc w znalezieniu wlasciwej drogi Pozdrawiam Was Lesni Bracia i Siostry, mam nadzieje ze wkrotce znajdziemy a wtedy i ja znajde rozwiazanie tej sprawy. Barl, Lesny Marek