Problemy Valrond 12 30 III Alez Wy macie problemy... Nie sadzicie, ze nie jest istotne to, czy ktos jest Sigmarczykiem, czy nalezy do komanda czy tez jest zwyklym, zagubionym podroznikiem. Ja postepuje nie tak, jak mi 'nakazuja' czlonkowie tych czy innych grup lecz tak, jak uwazam to za sluszne. I nie bede mial na wzgledzie tego, ze ktos tam jest przyjacielem albo znajmomym innego Lesnego Elfa. Jesli zrobil cos, co uznalem za niewlasciwe, tak jak mordowanie niewinnych halflingow, to jest sam sobie winien, a jego znajomosci jak tez przynaleznosc nie maja zadnego znaczenia. Oczywiscie nie tyczy sie to Lesnych Elfow glownie z tego wzgledu, ze mam nadzieje ze wszyscy postepuja zgodnei z naszym kodeksem... Ale juz to, czy dany ogr-morderca to ogr z gor szarych czy tez jakikolwiek inny nie ma dla mnie zadnego znaczenia. Nie mowie tu oczywiscie o jakiejs nagonce na pewne ogry tylko dlatego ze sa z gor szarych, lecz ogolne przestrzeganie lub nie pewnych zasad. Dlatego moim zdaniem bez sensu jest nieatakowanie ogrow tylko dlatego ze naleza do gildii... co z tego? Czy ta przynaleznosc ich rozgrzesza? A moze sie ich boimy i pozwolimy im na wszystko? Valrond Dziecko Drzew