Re: Kilka poruszonych problemow Groobel 31 1 IV Co do Ellad: ]Ja rowniez przezylem taki koszmar. Myslalem z poczatku, iz to efekt tego ]ze gre zakonczylem z kwiatem lulka przy sobie. Na szczescie okazalo sie to tylko zlym snem. Co do wojny: Gratuluje wszystkim, ktorzy przyczynili sie walnie do tego konfliktu. Teraz ci, ktorzy nigdy nawet nie spojrzeli krzywo na zadnego ogra, nawet z Gor Szarych (wsrod nich jestem i ja), beda prawdopodobnie musieli zaplacic za glupote swych wspolbraci. Niech Karnos ma w opiece wasze umysly, jesli w ogole je posiadacie. Spotkalem Korisa i paru "waznych" ogrow zaledwie kilka razy i wiem, ze choc sa rubaszni, niesmaczni i zaczepni, to jednak w wiekszosci nie ma krzty agresji przeciw naszej rasie. Sklonni sa oni traktowac nas raczej z pobla- zaniem, co przypisywalbym kompleksowi mlodszej i, mimo wszystko, nizszej rasy. Co do zapisow z atakow badz zabijan Lesnych Elfow: Same rozwazania tego typu uwazam za obrzydliwe! Jesli kiedykolwiek taka sytuacja nastapi - niechaj to Radni nasi i czarodziej opiekujacy sie nasza spolecznoscia (Karnosie prowadz prostymi sciezkami brata naszego Tanisa), rozpatruja tego typu problemy. Dopuszczanie a priori sytuacji, w ktorej jeden/jedna z nas krzyzuje stal z drugim, nawet w myslach uwazam za niesmaczne. Nie tego chyba oczekuja od nas bogowie. Niechaj pokoj zagosci w sercach waszych, a takze w sercach braci naszych mlodszych, ogrow, badzcie pozdrowieni wszyscy, ktorzy miluja wszelkie stworzenie boskie. Groobel, Rozmawiajacy z Gwiazdami