Wojna i jakowe moje zaslugi Raq 23 1 IV Hmm... tez by mnie to interesowalo, za jakiego grzyba powodem wojny mam byc miedzy innymi ja. Z Gordatem wyjasnilismy sprawe przy Korisie, i obaj uwazamy ja za zamknieta. Natomiast Koris jakby nigdy nic zaczyna mnie atakowac, i to jeszcze w Novigradzie. No i dylemat - bronic sie (jako kupiec samemu Korisowi w Novi nie dalbym szans mysle - specjale he he he - i byc oskarzonym o zabicie z wlasnej inicjatywy Korisa - ostatnio pewien herszt troche za duzo zaczyna opowiadac i szukac wsrod nas winnych). A to, ze jego ogry wypisuja po tablicach mieszajac totalnie swiaty steki bzdur na moj temat to juz inna sprawa. No bo jak nazwac notke, zaczynajaca sie od 'Raq jest starszy ode mnie o rok i mnie bardzo nie lubi'? To, ze w realu na widok Lumpa zbiera mi sie na mdlosci, to jeszcze nie oznacza, by przenosic konflikty na Arke. W ten sposob dowiedzialem sie, ze gdy Flavia z Torinem przyjmowali mnie do Kupcow wlasnie zabilem jednego z nich (nawet byl moj opis, ktory pasowal... do Rhatza, tylko rasa nie ta). Natomiast to, ze Koris atakuje mnie bez powodu (wchodze sobie do banku i buch korbaczem po paszczy) w Novigradzie nie moze byc powodem kolejnej wojny (bo jak wezwe straz to biedaczek moze miec problemy he he he). A to, kto wierzy komu, pozostawiam juz refleksjom innych. Raq Mlocarz z Elfiej Kompanii, Uczen Zebraka, elf