Re kupcy i Wiewiorki Groobel 39 9 IV Jezeli dobrze odgaduje twe intencje i twoj tok myslowy, drogi Jabburze, to mylisz sie w kwestii kupców i Wiewiorek. Twoim zdaniem nie da sie oddzielic mozliwosci i prawa przynalezenia do jednej z gildii, skoro mozna nalezec do drugiej. Abstrahujmy od konfliktu Loren-Novigrad (czy, szerzej pojmujac, Imperium-Ishtar), bo skoro swiat nasz sklada sie z dwoch krain, to trzeba nam to przyjac z calym dobrodziejstwem inwentarza. Zdajesz sie mowic, ze zawod kupca pasuje do elfa z Athel-Loren, jak, nie przymierzajac, siodlo swini. A skoro pozwalamy elfom byc kupcami, to pozwolmy im byc Wiewiorkami. Jezeli jednak zawod kupca jest twym zdaniem tak nieelfi, to jakim prawem Galadiel przebywa w Athel-Loren? Nie tylko przebywa, ale nawet prowadzi swoj geszefcik? A skoro mowa o nieelfich zawodach to co tu robi Ilion? Kupiectwo, choc nie bedace typowo elfim zawodem, nie kloci sie z elfia natura. Nie widze wiec powodu, dla ktorego mielibysmy zabraniac przynaleznosci do Stowarzyszenia Kupcow. Co do Wiewior zas, pozwole sobie jedynie zacytowac stalego czlonka naszej Rady, Yandela: "o tyle my, swiadomi nadciagajacego niebezpieczenstwa, postanowilismy bronic wszystkiego, co piekne, nawet ludzi, mimo ich ignoracji, a czasem okrucienstwa. Nie znaczy to wcale, ze Lesne ELfy ludzi kochaja. Wrecz przeciwnie, zazwyczaj daza ich co najmniej antypatia. Bronia ich, jak i wszystkie inne, nie wywodzace sie z Chaosu istoty, gdyz miluja zycie w kazdej postaci, czy to zwierzecia, rosliny, czy innej rasy inteligentnej." Czyz slowa te nie kloca sie z planem systematycznej eksterminacji ludzkiej rasy, proponowanym i wprowadzanym w zycie przez komando Scoia'tael? I mowie tutaj o zalozeniach naszej rodziny, nie o praktyce, bo oczywiscie w praktyce czestokroc okazuje sie, ze wielu sposrod nas niegodnych jest nosic flet na szyi. Ale zalozenia sa takie, a nie inne i w zwiazku z tym zalozeniem naszej Gildii musi byc rowniez zakaz uczestnictwa w komandzie Scoia'tael. QED Pozdrawiam serdecznie, Groobel