Do Verna i Seweryna Groobel 34 9 IV Drodzy Panowie! Uzywanie w waszych notkach zamieszczonych na glownym placu naszego pieknego miasta sformulowania "stowarzyszenie" wzbudzilo nie tylko moja odraze ale rowniez przerazenie. Czy znaczy to, ze nasz wspolny dom, nasza rodzina traktowana jest przez was jak jakis klubik? Moze powinno sie stworzyc legitymacje czlonkowskie, skladki, a zamiast Rady Starszych wybrac Prezesa? Zastanowcie sie troche nad zwrotami jakich uzywacie, w dodatku na ogolnodostepnej tablicy... I tu chcialbym przejsc do drugiego problemu. Zastanawia mnie jaki jest cel tego, aby wasze notki znalazly sie w publicznym miejscu. Czy uwazacie za stosowne prac brudy gildiowe na oczach calego naszego swiata? Co chcecie przez to osiagnac? Zdobyc slawe i mir wsrod pozostalych ras i wrogow naszej gildii, dzieki oslabianiu jej pozycji? Zniechecic te elfy, dla ktorych wstapienie do Gildii byloby odnalezieniem prawdziwego domu? Bo tych, ktorzy przychodza dla skrzyni, jadlodajni i treningow cos takiego nie zniecheci, to jest pewne. Proponuje ustanowic moratorium na publiczne dyskusje o wewnatrzgildiowych sprawach. I nie chodzi Vernie o wolnosc slowa. Mow co chcesz, ale mow to w gildii, a nie na zewnatrz, bo innych to nie dotyczy i nie powinno interesowac! Moja propozycja dotyczy rowniez poematu Jabbura, ktory nie wiedzac czemu znalazl sie w publicznej czesci naszej biblioteki. Choc utwor ten dotyczy troszeczke takze mnie (bylem wowczas zwolennikiem opisanej przez Jabbura frakcji), uwazam go za kawal niezlej satyry i z tego powodu powinien sie znalezc w bibliotece, ale, na bogow!, dlaczego w ogolnodostepnej czesci? Przeniesmy go do tej sali gdzie tylko nasi lesni bracia i siostry maja wstep. Pozdrawiam, Groobel