do ukochanego Syna Karnosa Jabbur 27 11 IV Ahhh wieszczu, ostrzu prawdy i wyrozumiala reko lesnej dobroci, Jakze mi smutno, ze twa wiare w ma smierc przerwalam i zmusilem Cie do powrotu do doczesnych problemow tego swiata, Nawet nie masz pojecia jak Ci wspolczuje tego, ze nie mozesz sie dalej pastwic nad ELfami i Elfkami ktore chce sie do Athel dostac, ze zamiast wypominac im ,z maja w imionach tylko dwie sylaby musisz do takiego nic jak ja pisac notki, ze nie mozesz w spokoju pisac do nowo przyjetych pelnych dobroci listow w ktorych ich tytulujesz swoimi przyszlymi niewolnikami..., ze nie masz okazji dalej myslec jak zlamac rozejm z ogrami, pozwalajac na to by Lesni wraz z Sigmarem ich herszta atakowali... Wiec bedac pograzony w smutku musze Ci zyczyc abys jak najszybciej wygral te wybory...wszak jako Kaplan Karnosa bedziesz mial bez zadnych watpliwosci caly Las za soba... Moj biedny stroskany zapracowany Bracie, naprawde szczerze Ci wspolczuje... Lesna Zmora