Teraz ja... Tallulah 35 12 IV Dorzuce cos od siebie... Zastanawiam sie dlaczego kazdorazowo przy kolejnych wyborach panuje niezdrowa atmosfera, a tablica gildiowa az cieknie od jadu, zlosci i zawisci... Jeden zazdrosci drugiemu, jeden drugiemu podklada klody pod nogi i cieszy sie z kazdego potkniecia..? Te ciagle wypominania co bylo, kto co powiedzial, jak spojrzal itp. sa nie tylko meczace, co i niegodne Lesnego Elfa. Jak wiecie kandyduje w tych wyborach, ale i sama przeciez oddam na kogos swoj glos. Tylko, ze czytajac powyzsze notki, jestem po prostu zalamana... Komu z tych kandydatow moge na tyle zaufac, by pozwolic mu byc Lesnym przedstawicielem? Przeciez tu chodzi nie o wladze (chociaz czytajac powyzsze notki widze, ze sie myle, niestety...) ale o to by NAM - Lesnym Elfom - bylo lepiej. Aby Gildia byla lepsza. W moim wyborze nie bede sie kierowala osobistymi sympatiami czy antypatiami. Czy powinno sie glosowac na kogos tylko dlatego, ze jest naszym "dobrym znajomym", albo "jak bedzie Radnym, to przeforsuje nasz projekt" lub po prostu napisal o te jedna czy dwie notki wiecej na tablicy? Zastanowcie sie nad tym kochani... W tej calej przepychance najwazniejsze jest Dobro Naszej Gildii. Dzis Jest Dobrze, Jutro Bedzie Jeszcze Lepiej. Pozdrawiam, Tallulah,Dziecko Gwiazd