Dlugo zyje.... wiele widzialem, zanim me stare kosci mech porosnie postanowilem, ze zostawie jakis slad przeszlosci aby i w nastepnych pokoleniach pamiec o zamierzchlych czasach nie zaginela... "BALLADA O CHODZENIU TYLEM" Siadaj Stworze i posluchaj, nie obchodzi mnie Twa Rasa, Dzis kazdemu bede spiewal to czym szumia drzewa w Lasach. ...Dawno temu, w Athel-Loren Zyla sobie Elfow garsc... Las ich karmil, wiatr ochranial, nikt nie wiedzial co to wasn. Nad Elfami - Rada stala, rozstrzygala i sadzila. Chodz nie zawsze jednosmyslana, kazdy prawil - sprawiedliwa! Czas uplywal, drzewa rosly, Elfow coraz wiecej bylo. Kazdy inny , wszyscy rowni, nic ich przeciez nie roznilo. Wszak spiczaste mieli uszy, Las ich kochal, oni Jego. Mimo roznic w swych pogladach ciagle Elf mial Brata swego. Lecz poznala sie tam Piatka piekne, sliczne, madre kazde i juz zaraz, zgodnie z planem rozpetali wielka wrzawe. Krzyczec wszyscy wnet zaczeli: "Drogie Elfy, przeciez wiecie, Elf prawdziwy, taki jak MY, tylem chodzi dzis po swiecie!!" ...Elfi Rod..., rozmarzony, nie spogladal na haselka, lecz niektorym ta zajadlosc wcale tam nie byla lekka... Ot, Elf Yabbur, starzec prawie, rzekl im slowa prosto z drzewa: "Chcecie tylem? - chodzcie tylem, choc lekarza wam dzis trzeba!" Tu Herosow nasza Piatke zla a nagla krew zalala "Jak to - Radny w opozycji?! Niech ucieka stad poczwara!!!" Wnet zaczeli wokol szalec grozby i obelgi ciskac... Yabbur patrzac na nich z drzewa zaczal nagle o czym myslec: "...Wszak to ludu mego zdanie, innych glosow tu nie slysze, co ma byc niech sie stanie - zejde z drzewa, oddam prycze..." Oddal wnet Radnego funkcje i zgramolil ciezkie kosci "Wszak i tak bylem stary" Myslal sobie tak.., bez zlosci Lecz wspanialym naszym ELFOM sukces ten za malym zdal sie, jeli krzyczec - "Chodz na tylem , chodzisz przodem??- no to martw sie!" Yabbur patrzyl i nie wierzyl, z jego Bracmi cos sie stalo- przeciez wczesniej jako Elfy sie roznili raczej malo! A tu jelo sie cos zmieniac, wpierw powoli potem szybko: zamiast zebow - kly jadowe, miast paznokci- pazurzysko! Mysli Yabbur : "moje Drzewa, Woda, Niebo oraz Trawa Wiec poczekam az Im przejdzie, zgine przy tym? - trudna rada..." I tak oto w stare lata przyszlo jemu walczyc z dziwem, zamiast Braci, mial mutantow co krwi zadni byli w chwile. .................... .................... A Lud Elfi dalej w ciszy nizal zycia nic spokojna nie swiadomy co jest wokol wszak im nikt nie grozil wojna Ani Elfik ani Elfka nie byl w stanie przejrzec sprawy, ze gdy przodem isc sprobuje... bedzie tu niedlugo gnany: jadem, kwasem, pazurami grupy co wszak rosnie w sile, na Yabburze sie posila: opanuja Lasy w chwile! ..................... ..................... Tu przystane bo na twarzy Twej Sluchaczu - znak pytania, Pytasz sie tu, moj milutki: "Coz za Elf z jadem gania?" Sprawa przykra - lecz Ci powiem bo wszak Ich to powod dumy a ,ze i tu basni koniec wiec Cie tym oswiece Luby: Wpierw - Rallulah - niegdys Elfka dzis potworne wampirzysko. Byla nawet bardzo piekna, lecz jad dawno strawil wszystko. Potem Zamobora postac, sie wynurza z mgly cynizmu zamiast ust - grymasu zarys Ot - objawy jego ***izmu. Wnet za nimi Eldrin bierzy co na swieta chcial isc postac, byl wysoko - spadl z wysoka: z zolcia Karnos nie chcial zostac. Przedostatni - toz to Mohorn. Tej postury nikt nie myli, juz Yabburzy grob wykopal tam, gdzie widzisz te pokrzywy. Na ostatku pelznie Toudernn widok smutny - zalosc sciska, dobrym Elfem byl - powiadam! ...zanim trafil w Rall zebiska. Moral jakis - wszak to bajka! wiec jak chcesz to Barda sluchaj: Chodzby pomysl byl najglupszy, to mi wierzaj moj Ty mily... Gdy go wnet nikt nie ukroci Iscie wielkiej bedzie sily. I za pozno bedzie krzyczec, starac leciec gdzies czy zniknac, bo juz nowa Wielka Piatka w swoje szpony wezmie wszystko!!... Lecz juz koncze , nie marudze, bo w drzew szumi nowe dzieje... Ani chybi trzeba pisac... Zanim krasnal zetnie Knieje! Spisane przez Elfa Jabbura zwanego Lesna Zmora