MODLITEWNIK CZLONKA ZAKONU SIGMARA MLOTODZIERZCY ROZDZIAL 1. MODLITWY OKAZYJNE. Modlitwa do Sigmara. Sigmarze! Jam Twym sluga wiernym. Sigmarze! Jam Twym cialem miernym. Sigmarze! Dusza ma jest Twoja. Sigmarze! Umysl moj nalezy do Ciebie. Sigmarze! Czyny me dla Ciebie. Sigmarze! Mysli me do Ciebie. Sigmarze! Modly me ku Tobie. Sigmarze! Slowa me przy Tobie. Daj mi sily , daj mi moc Bym byl gotow dzien i noc Na przybycie sil Chaosu Na odparcie jego ciosu Na zniszczenie slugow Zlego Na wyrwanie serca jego Na niesienie Tobie chwaly Na pokore przez czas caly Modlitwa przed walka. Mysli me wszystkie kieruje do Ciebie o wszechpotezny Sigmarze Spraw, by me sily nie malaly, by me cialo wspolgralo z umyslem me ruchy byly szybkie i zdecydowane. Walcze ku pomnozeniu Twej chwaly, ku Twojej czci. Zeslij na mnie swa madrosc, bym mogl walczyc honorowo, jakowoz i z pokora i duma na twarzy. Wystrze- gaj mnie od bledow, bym kapitulacji zlozyc nie musial. Chwala Tobie po wiek wiekow, moc Twa zawsze i wszedzie. Ja marny slyga Twoj walcze by slawe Ci niesc. Modlitwa po walce. Sigmarze! Wolam do Ciebie proszac o odkupienie duszy owej istoty ktora lezy w kaluzy krwi pod moimi nogami. NIech dusza jej zawedruje przed Twoje oblicze, a widzac Twoj majestat i madrosc bijaca od Ciebie, nawroci sie na droge dobra i niech nia do konca swych chwil kroczy. Zaiste po- wiadam Chwala Tobie Mlotodzierzco! Modlitwa przed krucjata na sily Chaosu. O Sigmarze, ktorys raczyl mnie marnego sluge Twego przyjac do grona swych wyznawcow. Spraw by moj umysl nie ulegl pokusa Chaosu. Daj mi sile bym zniszczyc mogl nedzne pomioty, ktore nastaja na nas. Niech w ich umy- slach dzwoni glos oznajmiajacy nadejscie Twego slugi. Wolnosc po wsze czasy! Wyzwolimy lud spod jazma Chaosu! Dzien Wyzwolenia , Dzien Sigmara Mlotodzierzcy nadszedl! Modlitwa Brata Sluzebnego. Ja, marny Twoj sluga, bedacy jak ziarenko piasku posrod oceanu pustynnego skladam Tobie hold. Cala swa dusze, cale cialo moje ofiarowywuje Tobie. Kieruj mna bym nie popadl w zamouwielbienie, pyche, czy zazdrosc.Spraw bym czul sie marnym i nikim. Jam Twym sluga po wiek wiekow! Dzien kolejny z radoscia rozpoczynam myslac o Tobie. Modlitwa codzienna Brata Zakonnego. Ja, sluga Twoj wierny chyle czola przed Twym majestatem. Zaiste prawda jest, iz madrosc Twa jest ogromna. Obdaz mnie zatem czastka jej, daj mi Twa sile, niech me ruchy beda Twoimi ruchami, me mysli Twoimi myslami, az stane sie jednoscia z Toba. Plewic Chaos bede. Dusza ma rado- wac sie moze, gdy imie Twe niose na swych ustaw do boju. Marnieje wszystko dookola, gdyz echo wywolane brzmieniem jego niesie radosc, madrosc i strach...strach wsrod nedz- nych pomiotow Chaosu. Poswiecam sie calym soba dla Ciebie. Jestem Twym narzedzie. Kieruj na teraz i zawsze. odlitwa Pokutna. Wybacz i Sigarze gdyz swymi niecnymi uczynkami zgrzeszyl przeciw Tobie. Marnosc nad marnosciami i jam jest marnosc. Ukarz mnie, zadaj mi cierpienie, bym poznal jego smak. Zadaj mi bol, bym poznal zmak krwi mojej na ustach. Daj mi udreke bym cierpial srodze. Nadaj mi kare, bym nigdy wiecej w dobroc Twa nie zwatpil! ROZDZIAL 2. ROZMYSLANIA Rozmyslanie nad samym soba. Ciemnosc. Jestem sam. Maly kamyczek posrod wielkiego morza skal. Niechciany, nielubiany, bez celu. Zycie me to wielka jednostajna tulaczka. Spotykam na swej drodze odlamki, kawalki wiekszych skal. W nich pustka, ciemnosc. Znow jestem sam. Dusza ma bladzi po wnetrzu mego pustego kamienistego ciala. Wewnatrz mnie jest ciemno. . . . Szum... . . . Szum coraz glosniejszy rozlega sie dookola. Nadchodzi, zbliza sie. Dotyka mnie wilgoc i cieplo zarazem. Oblewa mnie...wypelnia calym soba. Ruszam...plyne razem z nim zostawiajac me miejsce spoczynku na pastwe losu. Czuje sie bezpiecznie, nareszcie nie jestem samotny. On jest ze mna. Me cialo ulega powolnemu przeobra- zeniu. Swiatlo puka do bram ciemnosci. Otwieram sie...cialo me rozpuszcza sie i poddaje woli Owego. Jestem w nim a on jest we mnie. A jego imie...jego imie jest Sigmar. Wprawicy dzierzy mlot. Chwala i blask bije od Niego. I stala sie Swiatlosc, a ciemnosc ustapila. Dzien Sigmara jest bliski!!! Wywody na temat boskosci Sigmara. 1) Zrodlem wiary jest inna wiara, lecz istnieje ktos, kto ma mozliwosc wplywu na owa wiare, a on sam jest wiara. Tym kims jest Sigmar. 2) Przyczyna lask jest laska dana przez inna istote, istota ta otrzymala ja takze od innej istoty. Pierwszym laskodawca byl Sigmar. 3) Sigmar jest byl i bedzie, tak jak czas plynal plynie i bedzie plynal. 4) Persona Sigmara jest wszechwiedzaca i takowa pozostanie na wsze czasy. 5) Ukojenie jest skotkiem bolu. Siewca bolu jest Chaos. Na kazdy bol istnieje lekarstwo. Tym lekarstwem jest Sigmar. 6)Niesmiertelnosc jest laska bogow. Bogowie sa niesmiertelni. Bogowie sa czczeni przez zwyklych ludzi. Ludzie pochodza od Bogow. Sigmar byl czlowiekiem. Sigmar jest niesmiertelny. ROZDZIAL 3. PIESNI Piesn o Sigmarze. Istnieje ktos wielki i wszechpotezny Ktos kto kiedys byl jednym z nas Jest madry, lagodny i takze mezny Nazwano go Sigmarem wsrod nas Zycie burzliwe i dziwne mial Za mlodu juz wielkich rzeczy dokonal Zniszczyl imperium Lorda Chaosa Naznaczyl nas ludzi laskami niebiosa Wstapil do grona Bogow wszechmocnych I zeslal nam swych slugow pomocnych Walczmy dla niego, zyjmy dla niego Sigmara Mlotodzierzcy Boga naszego Zebrane w jeden tom i spisane po przetlumaczeniu przez jednego z Braci Sluzebnych