Ksiazka ta pomoca sluzyc ma tym, ktorzy przeciwko silom Chaosu sluza w imieniu wszystkich stworzen dobrej woli. Wiedze ta gromadzilem przez dlugi okres czasu z wlasnych doswiadczen oraz z przekazow ustnych, ktore pragne opisac w celu rozpowszechnienia tych informacji. Wielu jest wyznawcow zla i kultow Chaosu w naszym swiecie. W tej ksiazce chcialbym opisac cala rase ktora zdradzila aby wyznawac swojego zakazanego boga. Chodzi tu mianowicie o elfy, bedace niegdys czescia jednej z najszlachetniejszych z ras - Wysokich Elfow. Tymi zdrajcami sa Mroczne elfy, znane rowniez jako Ciemne elfy, badz Elfy z Naggaroth. ( Jako iz jestem elfem wiec problem ten dotyka mnie szczegolnie o czym przekonasz sie za moment) Zaczne od poczatku i sprobuje scharakteryzowac ta zdradziecka rase ku przestrodze innych. NARODZINY MROCZNYCH ELFOW (historia ta jest w znacznym skrocie pokazana) Rzecz sie dzieje na wyspie Ulthuan lezacej na zaczod od Starego Swiata bardzo dawno temu Mroczne elfy zrodzily sie w wojnie, w konflikcie ktory trwa juz przeszlo 5000 lat. Powody rozpoczecia tej okropnej wojny leza w jednej osobie, w Wysokim elfie o najszlachetniejszej krwi, ktoremu bylo przeznaczone stac sie Wiedzmim Krolem Mrocznych elfow. Imie tego kogos to Melekith. Melekith byl synem Aenariona, pierwszego z Krolow Feniksow zasiadajacem na tronie Wysokich Elfow i pewnej pieknej i tajemniczej ksiezniczki Morathi. Wyrosl na wielkiego wojownika i poteznego czarodzieja, lecz nikt nie wiedzial ze eksperymentuje on z Ciemna moca. Robil to w ukryciu. Kontakt z energiami zla zawartymi w tej nowo-odkrytej mocy skorumpowal jego dusze i stworzyl niezaspokajalna rzadze wladzy.Eksperymenty Melekitha powoli lecz skutecznie wyniszczaly jego charakter.Skora jego zaczela blednac, a oczy sie zapadaly. Stronil od swych przyjaciol i rodziny zamykajac sie w wiezy i tam eksperymentujac. W momencie kiedy ojciec Aenarion zginal malo kto nie watpil, ze Melekith zostanie jego nastepca. Stalo sie jednak inaczej. Uprzedzil go Bel-Shanaar, ktory zostal drugim Krolem Feniksow. Ukrywajac swoja zazdrosc i nienawisc, Melekith postanowil czekac na dogodny moment w ktorym on przejmie wladze i posiadzie korone na wlasnosc. Nikt nie podejrzewal jego zlych zamiarow i nieograniczonego pragnienia wladzy. Melekith nie proznowal. W polnocnych koloniach prowadzil pelne sukcesu kampanie przeciwko chordom Orkow i Chaosu. Robil to aby zyskac lepsza reputacje niz sam Bel-Shanaar. Udawalo mu sie to gdyz za kazdym razem wracal zwycieski. Podczas jednej z takich wypraw znalazl w ruinach pra-ludzkiego miasta artefakt ogromnej mocy magicznej zwany Krazkiem Zelaza. Po dlugim czasie zyskal reputacje ustepujaca tylko samemu Krolowi Feniksow.Wtedy uderzyl. Melekith stwierdzil, ze Bel-Shanaar jest tajemnym wyznawca zakazanych bogow Chaosu, a jakis czas pozniej otrol go. Wierzac, ze jedynym co mu teraz pozostaje to zalozenie korony, ktora zabral mu jego rywal, udal sie do swiatyni Asuryana. Byl to ostateczny test, kroremu poddac sie musial kazdy Krol Feniksow aby sprawdzic jego przydatnosc do korony. Melekith musial przejsc przez swiety plomien Asuryana. Byl pewien, ze dokona tego gdyz plynela w nim ta sama krew co pierwszego z Krolow Feniksow Aenariona. Okazalo sie, ze sie tragicznie mylil. Plomien nie pozwolil mu przejsc i spalil jego skorumpowane i zanieczyszczone cialo. Melekith upadl na platforme, z ktorej wszedl. On i jego pobratymcy uciekli do jego twierdzy w polnocnych gorach Ulthuanu.Elfy nie posiadajace przywodcy nie pogonily samozwanca. Podczas szybkich konsultacji i wyborow zdecydowano ze trzecim Krolem Feniksow zostanie Imrik, ktory przyjal przydomek Celedor Pierwszy. W tym czasie wojna domowa rozgozala na dobre w calym Ulthuan. Brat walczyl z bratem. W dalekich krainach i w koloniach nikt na pewno nie wiedzial kto jest prawdziwym krolem. Jedni wierni byli Melekithowi, a jedni Imrikowi. Sily obydwu stron byly porownywalne. Sludzy Melekitha byli liczni, dobrze obeznani w tajnikach wiedzy magicznej, byli w koncu najpotezniejszymi z czarodzieji na swiecie. Ich twierdza w gorach byla baza nie do zdobycia, z ktorej wypuszczano ataki na krainy polnocy. Byli bardzo dobrze zorganizowani i strasznie zdeterminowani. Na szczescie Krol Feniksow mogl wezwac na pomoc poteznych Smoczych Jezdzcow (elitarnych rycerzy Wysokich Elfow) oraz legiony Gwardii Feniksa. Melekith zregenerowal swoje sily i wezwal do siebie swoich patnerzy. Z pomoca ciemnej magii wykuto wspaniala czarna zbroje ktora miala dodac sil zdegenerowanemu, spalonemu i slabemu cialu Melekitha. Na szczycie swego poteznego rogatego helmu umiescil Krazek Zelaza. Nawet wieczny plomien Asuryana nie mogl mu teraz nic zrobic w takiej zbroji. Ci ktorzy patrzyli na niego teraz drzeli ze strachu, gdyz stal sie on postacia grozy. Nazwano go Wiedzmim Krolem. Z czasem elfy zorientowaly sie w sytuacji i dowiedzialy sie kto jest prawdziwny krolem i wielu przeszlo na strone Imrika, ktory bardzo szybko udowodnil swoje umiejetnosci jako general. Rozsial pulapki i zasadzki na sily zdradzieckich braci. Zmiazdzyl sily Wiedzmiego Krola w bitwie pod Finuval Plain, gdzie wslawili sie dwaj najslynniejsi bracia posrod krolewkiej armii: Tyrion i Teclis. W duzej mierze dzieki ich pomocy udalo sie pokonac opor przeciwnika i zamienic pole bitwy w masakre. Tyrion zostal wyzwany podczas tej bitwy przez najwiekszego z wojownikow posrod mrocznej armii. Jego imie brzmialo Urian Poisonable. Byl on osobistym championem Wiedzmiego Krola o zadziwiajacych umiejetnosciach i sile. Sadyzm Uriana byl tak samo slawny jak jego zdolnosci wojownicze. Jego przeciwnicy mowili, ze Urian posiada serce demona i w przypadku gdyby sie zostalo jego wiezniem lepiej bylo polknac wlasny jezyk niz przetrac i stawic czola horrorowi jego tortur. Kiedy Urian dowiedzial sie o takim procederze dopilnowywal osobiscie aby jego wiezniowie nie mieli sie czym udlawic. W polu bitwy byl po prostu nie do powstrzymania. Byl uczony przez najlepszych mistrzow walki posrod Mrocznych Elfow. Po tym jak nauczyli go wszystkiego co sami potrafili, zabil kazdego z nich. Techniki, ktorych go nauczyli stworzyly z niego najpotezniejszego wojownika tamtych czasow. Mowilo sie, ze Urian zna 10000 sposobow na zabicie swojego przeciwnika, 10000 sztuczek, ktore pozwolilyby pozostawic ich ofiare na jego lasce. Mogl zabic byka jednym ciosem jego golych rak, lub odbic strzale mierzaca w niego jednym cieciem swego miecza. Urian obnosil sie swoja duma tak, ze mowiono, ze moglby zabic samego Khaina w pojedynku. Byc moze Krwaworeki Bog sie za to zemscil slyszac to, ze postawil przed nim rywala, ktory mogl mu dorownac. Jak juz powiedzialem bylo to podczas bitwy pod Finuval Plain. Przewazajace sily Melekitha byly pewne zwyciestwa. Urian tak dumny i arogancki jak zawsze wystapil naprzod i rzucil wyzwanie do pojedynku.Czy byl ktokolwiek kto moglby sie z nim rownac w armii Wysokich Elfow? Pierwszy Arhalien z Yvresse i Korhian Ironglavie, kapitan Bialych Lwow (osobistej gwardii przybocznej krola) zaakceptowali wyzwanie. Urian wycial ich jakby byli dziecmi. Wtedy Tyrion wystapil. Starcie pomiedzy tymi mistrzami wojownikow bylo zadziwiajace spektaklem do ogladania. Przez ponad godzine ci dwaj potezni herosi walczyli w ponurej ciszy. Raz jeden przejmowal inicjatywe, a raz drugi, ale zaden nie mogl zadac rozstrzygajacego ciosu. W pewnym momencie Tyrion sie potknal i upadl ciezko na ziemie. Urian doskoczyl do niego i zadowolony podniosl wysoko miecz. Szybkie pchniecie miecza Tyriona znalazlo serce Uriana i walka byla zakonczona. To bylo tak zaskakujace, ze ogladajacy nie wierzyli wlasnym oczom. Urian osunal sie powoi na ziemie. "Najprostsza ze sztuczek" powiedzial do Tyriona. "Zabiles mnie najprostsza ze sztuczek..." i z tymi slowami skonal nie dostajac odpowiedzi innj od Tyriona niz zimne, przejmujace spojrzenie. Po tej bitwie sily Melekitha wycofaly sie do pol Maledoru. Wiedzmi Krol zdecydowal sie na ostateczna rozgrywke. Zebral swoich wszystkich poddanych czarodzieji razem i zdradzil im swoj szalenczy plan. Chcial zneutralizowac zaklecia ktore chronia Ulthuan przed Domena Chaosu. Melekith i jego pomocnicy chcieli wezwac na pomoc bogow Chaosu w pokonaniu Celedora I. O swicie jednego z dni nad polnocnymi krainami Ulthuan niebo zaczelo mienic sie kolorowymi swiatlami i nagle stalo sie. Walka czarodzieji z barierami Chaosu nie powiodla sie i ich plan wymknal im sie z pod kontroli. Mistyczna sila uderzyla spowroem w Melekitha i jego pobratymcow zamieniajac wielu z nich w kamien. Ziemia zaczela drzec. Wody morskie wystapily i wielkie tsumami zalalo znaczana czesc Ulthuan. Miasta walily sie, grzebiac wielu elfow pod soba. Dziesiatki tysiecy elfow zostalo zgladzonych, zarowno Wysokich jak i Mrocznych. Krzyk i placz tonacych, pogrzebanych pod gruzami byl tak wielki, ze mozna go bylo uslyszec az w Gorach Kranca Swiata co zostalo zarejestrowane w Kronikach Krasnoludzkich Krolow. Potega Melekitha zostala zredukowana ale nie zlamana. Uciekl z Ulthuan wraz z pozostalymi na polnoc do zimnej ziemi zwanej Naggaroth zwanej takze Kraina Chlodu. Od tego czasu Melekith prowadzi wojne z Wysokimi Elfami i planuje powrot na tron lub zmiecienie ich z powierzchni ziemi Tak rysuje sie histaria rasy ktora zaprzedala sie swojemy bogu Khainowi - Panu Mordu. Mroczne Elfy sa najbardziej zdegenerowanymi i zlymi istotami na swiecie. W porownaniu z okultystami Chaosu wypadaja znacznie gorzej poniewaz taki wyznawca morduje w imieniu swojej chorej religii. W przypadku Efow z Naggaroth jest inaczej. Oni nie potrzebyja pretekstu do popelnienia morderstwa. Robia to dla samej przyjemnosci jak dziecko wyrywajace skrzydla musze. Chce zobaczyc jak duzo bulu moze sprawic swojej ofierze zanim ta skona z bolu. Napisalem te ksiazke ku przestrodze wszysttkich istot dobrej woli. Strzezcie sie przed tymi fanatykami terroru i sadyzmu gdyz ostatnio nasilila sie obecnosc tych szalencow w naszym swiecie. Sa bardzo przebiegli i nie stosuja zadnych zasad. Przykladem moze byc pewien przypadek z mojego zycia. Spotkalem raz pewna elfke, ktora podawala sie za jedna z okrotnych mrocznych elfek. Wykrzykiwala imie swego Krwaworekiego Boga. Nie moglem tego zniesc. Zaproponowalem jej honorowa walke na arenie. Zaakceptowala ja. Po tym jak pokonala mnie w rownej walce poczekala az wyjde i tam zabila mnie bez ostrzezenia jak bylem ledwo zywy z szalenczym krzykiem na swych ustach. Niech ten przyklad uswiadomi wam jak bardzo niebezpieczne sa Mroczne Elfy i wzywam Was do walki o sprawiedliwosc na tym naszym swiecie. Historie ta spisal pewien elf, ktory nie ujawnia swego imienia gdyz nie szuka slawy ani rozglosu. Chce po prostu przestrzec was przed zlem, ktore nadchodzi duzymi krokami.