Witam Rycerze Zakonu Sigmara Stoje na rozdrozu zyciowym. Czy pojsc w strone dobra czy zla. Bardzo mi sie nie chce isc w te zla strone, ale nie mam narazie wyboru. Ostatnio nie lubie ludzi. Sa okrotni do elfow. Zabili mnie kilka razy. Zabrali zpod nosa sprzet. Dlatego prosze was o przyjecie mnie do Was. Zebym moglem znalezc spokoj i w modlitwie znalezc w sobie Sigmara. Moze to sam Sigmar robi dla mnie proby. Nie wiem. Ale wiem ze w kazdej chwili moge przejsc na te zla strone swiata istniejacego. Wiec prosze o odpowiedz jak najszybsza. Bo nie wiem jak dlugo wytrzymam, juz nie wytrzymuje. Zaczynam nienawidziec ludzi jako najbardziej smierdzaca, zabojcza itd... rase. Czekam na jak najszybsza odpowiedz od Was. I mam nadzieje ze Sigmar narescie wskaze mi droge zyciowa. Arkibaldi, Elf, szukajacy swego miejsca w zyciu. Napisano: Wt, 27 X 1998, 18:17:38