Do Szanownej Kapitulu Zakonu Sigmara Mlotodzierzcy! Mam na imie Ural (isko Manwe) i tym podaniem pragne wyrazic swa chec nalezenia do Zakonu Sigmara. Przedstawie tu krotki zyciorys oraz motywy tej decyzji. Tak wiec. Urodzilem sie w odleglym miescie Novigrad. Juz od jakiegos czasu petam sie po swiecie szukajac celu i sensu mego zycia. Wedruje juz tak przez swiat od kilku lat. Nie mam rodzicow, ktorzy zmarli podczas zarazy, a opiekowal sie mna wuj - znany kupiec z Novigradu. On to wlasnie chcial zrobic ze mnie kupca, jednakze mnie nie bawilo to liczenie i kalkulowanie. Postanowilem wtedy wyruszyc w swiat. Znalazlem wtedy pewna organizacje. Organizacja ta byli Osadnicy. Przez prawie rok Osadnicy bardzo mi sie podobali. Jednak ostatnio gildia ta bardzo podupadla. Dlatego tez !'no coz co prawda to prawda Dlatego tez wyruszylem w dalsza wedrowke po swiecie w poszukiwaniu innego domu. Pewnego dnia bedac wlasnie w miescie zwanum Nuln, zauwazylem grupe dziwnych stworow bijacych bezbronne dziecko. Stwory te przypominaly szczury i dowiedzialem sie pozniej ze nazywane sa skavenami. Wtedy jednak tego nie wiedzialem i ruszylem biednemu dzieciakowi z pomoca. Po ciezkiej i wyczerpujacej walce, udalo mi sie wreszcie przepedzic potwory. Wtedy to wlasnie zrozumialem ze to co chce w zyciu robic to wlasnie eliminowanie takich wytworow chaosu. Nie wiedzialem wtedy o Zakonie, dlatego nadal kontunowalem swa wedrowke. Po kilku miesiacach od tego zdarzenia (i po kilkuset zabitych potworach) poznalem jednego z braci zakonnych. On to wlasnie przedstawil mi systuacje we wspolczesnym swiecie (wojna z chaosem) i opowiedzial o Zakonie Sigmara Mlotodzierzcy. Wtedy to wlasnie postanowilem zostac jego czlonkiPodazajac wedlug wskazowek tegoz zakonnika dodarlem do twierdzy zakonu i postanowilem zlozyc to podanie. Przestudiowalem dostepne dziela w bibliotece (a przynajmniej sie staralem, gdyz otrzymalem jedynie podstawowe wyksztalcenie w dziedzinie czytania i pisania, co jednak staram sie nadrobic). Stwierdzilem, ze Zakon i praca tutaj jest wlasnie tym co chce robic. No i tak docieramy do tego o to momentu. Mam nadzieje, iz podanie to zostanie rozpatrzone pozytywnie i nareszcie bede mogl robic to czego szukalem juz bardzo dlugo. Jestem na kazde wezwanie i jezeli bedzie potrzebny jakis komentarz lub wytlumaczenie czegos to prosze jedynie o kontakt listowny i pojawie sie jesli tylko bede mogl. Pozdrawiam Ural, ktory wlasnie odnalazl cel swego zycia. Napisano: Cz, 15 IV 1999, 18:23:18