Witam Mam prosbe do Was o przyjecie mnie do Zakonu Sigmara. Moze zbytnio si zaczelem, alem mozem opowiem troche o sobi. Juz sporo czasu sobi zastonawim si jak si zyje na swieci tym. Sporo widzialem, sporo podrozowalem a jednak prawde w Sigmarze zobaczylem. Nie wim czy to On mni do Was zaoriwadzil czy ni, to widza ni dla mej glowy malej smiertelnika. Pragne tylko zbawienie, wybaczenie i spokoj znalezc modlac si we slawe Sigmara. Zmeczony jestim zabijanim stalym. Chcem odpoczac, pomodlic si, ale niestety ni znam modlitw jak narazie. Pragne znalizc spokoj i odnalizc droge swoja, niech Sigmar mi ja pokaze, w zyciu moim. Bom caly czas jakby na rozdrozu jestim. A komu jak ni szukajacemu zbawienia wybaczenia i pomocy Sigmar pomoc moze? Wiec wznosze rece swe ku chwale Sigmara i na kolane me krwia oblane padam unizonie i rece rowniez krwia oblane ciagne do nieba, gdie dusza Wielka mieszka, by wybaczenie otrzymac wrescie, bom dusza moja w smiertelnej pulapce czas caly zyje. Bom miedzy smiercia kogos a smiercia swoja caly czas si porusza. I nie wi com zrobic musi. Bom zgubilem szlak drogi wielkiej swej i odnalezc pragne ale rowniez poswiecic si Sigmarowi do konca zycia mego jak rownierz smierc swoja pragne Sigmarowi dac jezeli poprosi on mni. Klaniam si pokornie i na odpowiedz czekam. Zarkon Id'Triton. Napisano: N, 17 I 1999, 04:10:13