Wracajac z pustkowi, postanowilem sprawdzic czy w Tankried panuje pozadek...Kiedy przybylem wioska byla juz wycieta w pien, a jedna z ostatnich pozostalych przy zyciu kobiet dawala beznadziejny odpor mordercy....Morderca byl Bruno z klanu dragn...ktory co prawda sprawnie kobiety wycinac potrafi, to jednak mi dzieki wsparciu sigmara, pola nie dotrzymal... Przeto tchorzem sie okazal uciekajac w najbardziej haniebny z mozliwych sposobow... Jedyna pociecha to przejecie przeze mnie jego wysokiej klasy ekwipunku, ktory zlozylem juz w naszej zbrojowni, a takze 20 zlotych monet, ktore mial w plecaku, a ktore juz takze zlozylem ku chwale naszego Zakonu Brat Sluzebny Dimrond Napisano: Sr, 13 I 1999, 14:47:42