Zapuszczony warzywnik. Jest tutaj jedno widoczne wyjscie: polnocny-wschod. Paskudna zmutowana winorosl nagle ozywa i oplata sie wokol twojej szyi zaczynajac cie dusic. Lekko ranisz paskudna zmutowana winorosl lekkim niewielkim toporkiem, trafiajac ja w lodyge. Powoli zaczyna ci brakowac powietrza, ale to jeszcze nic groznego. Ranisz paskudna zmutowana winorosl lekkim niewielkim toporkiem, trafiajac ja w przyssawki. Slabosc powoli przechodzi w duze zmeczenie, ale nadal odczuwasz na sobie ow mocny nacisk winorosli. Lekko ranisz paskudna zmutowana winorosl lekkim niewielkim toporkiem, trafiajac ja w lodyge. Zaczynasz odczuwac zawroty glowy. Co raz trudniej ci oddychac. Ranisz paskudna zmutowana winorosl lekkim niewielkim toporkiem, trafiajac ja w liscie. Po pewnym czasie juz nie zwracasz uwage na otoczenie. W glowie pulsuje tylko jedna mysl: POWIETRZE!. Ledwo muskasz paskudna zmutowana winorosl lekkim niewielkim toporkiem, trafiajac ja w lodyge. Paskudna zmutowana winorosl mocno trzyma cie za szyje. Nie uda ci sie stad wyjsc dopoki zyje. Nie widzisz zadnego wyjscia prowadzacego na zachod. Nie widzisz zadnego wyjscia prowadzacego na wschod. Nie widzisz zadnego wyjscia prowadzacego na gore. Nie widzisz zadnego wyjscia prowadzacego na dol. Nie widzisz zadnego wyjscia prowadzacego na polnoc. Nie widzisz zadnego wyjscia prowadzacego na poludnie. Sprobowales uciec, ale ci sie to nie udalo. Rozgladasz sie z przerazeniem naokolo, probujac ujrzec choc cos w nadchodzacym mroku przed oczyma. Nie uda ci sie stad wyjsc dopoki zyje. Nie widzisz zadnego wyjscia prowadzacego na gore. Nie widzisz zadnego wyjscia prowadzacego na dol. Nie widzisz zadnego wyjscia prowadzacego na polnoc. Nie widzisz zadnego wyjscia prowadzacego na poludnie. Nie widzisz zadnego wyjscia prowadzacego na zachod. Nie widzisz zadnego wyjscia prowadzacego na wschod. Sprobowales uciec, ale ci sie to nie udalo. Ledwo muskasz paskudna zmutowana winorosl lekkim niewielkim toporkiem, trafiajac ja w lodyge. Paskudna zmutowana winorosl mocno trzyma cie za szyje. Nie uda ci sie stad wyjsc dopoki zyje. Nie widzisz zadnego wyjscia prowadzacego na polnoc. Nie widzisz zadnego wyjscia prowadzacego na poludnie. Nie widzisz zadnego wyjscia prowadzacego na zachod. Nie widzisz zadnego wyjscia prowadzacego na wschod. Nie widzisz zadnego wyjscia prowadzacego na gore. Nie widzisz zadnego wyjscia prowadzacego na dol. Sprobowales uciec, ale ci sie to nie udalo. Przed oczami wiruja ci czerwone plamy. Zaczynasz miec juz dosc. a winorosl mocno trzyma cie za szyje. Nie uda ci sie stad wyjsc dopoki zyje. Nie widzisz zadnego wyjscia prowadzacego na poludnie. Nie widzisz zadnego wyjscia prowadzacego na zachod. Nie widzisz zadnego wyjscia prowadzacego na wschod. Nie widzisz zadnego wyjscia prowadzacego na gore. Nie widzisz zadnego wyjscia prowadzacego na dol. Nie widzisz zadnego wyjscia prowadzacego na polnoc. Sprobowales uciec, ale ci sie to nie udalo. Ranisz paskudna zmutowana winorosl lekkim niewielkim toporkiem, trafiajac ja w lodyge. Paskudna zmutowana winorosl mocno trzyma cie za szyje. Nie uda ci sie stad wyjsc dopoki zyje. Nie widzisz zadnego wyjscia prowadzacego na polnoc. Nie widzisz zadnego wyjscia prowadzacego na poludnie. Nie widzisz zadnego wyjscia prowadzacego na zachod. Nie widzisz zadnego wyjscia prowadzacego na wschod. Nie widzisz zadnego wyjscia prowadzacego na gore. Nie widzisz zadnego wyjscia prowadzacego na dol. Sprobowales uciec, ale ci sie to nie udalo. Paskudna zmutowana winorosl mocno trzyma cie za szyje. Nie uda ci sie stad wyjsc dopoki zyje. Nie widzisz zadnego wyjscia prowadzacego na zachod. Nie widzisz zadnego wyjscia prowadzacego na wschod. Nie widzisz zadnego wyjscia prowadzacego na gore. Nie widzisz zadnego wyjscia prowadzacego na dol. Nie widzisz zadnego wyjscia prowadzacego na polnoc. Nie widzisz zadnego wyjscia prowadzacego na poludnie. Sprobowales uciec, ale ci sie to nie udalo. Szybko tracisz sily i robi ci sie ciemno przed oczami. Paskudna zmutowana winorosl mocno trzyma cie za szyje. Nie uda ci sie stad wyjsc dopoki zyje. Nie widzisz zadnego wyjscia prowadzacego na zachod. Nie widzisz zadnego wyjscia prowadzacego na wschod. Nie widzisz zadnego wyjscia prowadzacego na gore. Nie widzisz zadnego wyjscia prowadzacego na dol. Nie widzisz zadnego wyjscia prowadzacego na polnoc. Nie widzisz zadnego wyjscia prowadzacego na poludnie. Sprobowales uciec, ale ci sie to nie udalo. Giniesz uduszony przez paskudna zmutowana winorosl. Opuszczasz lekki niewielki toporek. Umierasz. Oddalasz sie.