Czujesz jakby zastepy starozytnych krasnoludzkich wojownikow przejmowaly kontrole nad Twoimi rekoma. Czujesz sie jakbys mial za chwile eksplodowac, swiatlo gwiezdnego topora oslepia Cie zupelnie, wiec, wykorzystujac jego energie, bierzesz zamach za glowe i wypuszczajac straszliwe uderzenie, rozszczepiasz, przy akompaniamencie chrupiacych kosci, glupawego goblina na dwie polowy, a jego posoka zalewa Ci oczy. Czujesz jak wraca Ci kontrolna nad rekoma. Gwiezdny topor przestaje sie swiecic. /d/Imperium/Loren_new/palac/droga.c Mlotodzierzcy. Masz na sobie skorzany pas z wysadzana diamentami mithrilowa klamra. Masz przy sobie szesc zlotych monet, piec srebrnych monet i dwie miedziane monety. Korytarz na pietrze. Sa tutaj cztery widoczne wyjscia: polnoc, poludnie, wschod i zachod. Korytarz na pietrze. Sa tutaj trzy widoczne wyjscia: wschod, poludnie i zachod. Pietro w zamku. Sa tutaj trzy widoczne wyjscia: dol, zachod i wschod. Korytarz na pietrze. Sa tutaj cztery widoczne wyjscia: wschod, gora, poludnie i polnoc. Tablica ogloszeniowa. Nie widzisz zadnego wyjscia prowadzacego na zachod. Sala treningowa. Sa tutaj trzy widoczne wyjscia: polnoc, zachod i poludnie. Plaszcz zakonny symbolizuje twoja przynaleznosc do Zakonu Rycerskiego Sigmara Mlotodzierzcy. Masz na sobie skorzany pas z wysadzana diamentami mithrilowa klamra. Masz przy sobie szesc zlotych monet, piec srebrnych monet i dwie miedziane monety. Nagrywam postac. Zdejmujesz skorzany pas z wysadzana diamentami mithrilowa klamra. Opuszczasz realny swiat. % Connection to Arkadia closed by foreign host. ---- No world ---- ---- World Arkadia ---- Witaj w Arkadii Zapraszamy na nasza tymczasowa strone WWW: http://akson.sgh.waw.pl/~jtryzn/arkadia Aby stworzyc nowa postac, podaj 'nowa' jako imie. Wersja gamedrivera: CD.04.07 Wersja mudliba: CDpl.01.00 Ostatnie logowanie: N, 7 III 1999, 16:41:30 z hosta: natalia.witrynka.pl Czeka na ciebie nieprzeczytana poczta w najblizszym urzedzie pocztowym. Jestes w wiejskiej gospodzie. Jest tu dosc ciemno - polmrok rozjasniaja jedynie nieliczne promienie swiatla padajace przez okna i z kagankow. Senna atmosfere poglebia panujacy tu zaduch i przyjemne zapachy dochodzace tu z kuchni. Za lada uwija sie spocony, tlusty karczmarz. W ciemnym kacie stoja duze debowe beczki. Na lawach siedzi kilku wiesniakow odpoczywajacych tu po trudach dnia oraz od swoich zbyt kochajacych zon. Po brudnych stolach laza sennie muchy, te ktore sie jeszcze do nich nie przykleily. Widzisz stad tez wyjscia do sasiednich pomieszczen. Nad kontuarem wisi kawalek deski, na ktorym koslawymi literami nabazgrane jest cos weglem. Obok wejscia zauwazasz przybita do sciany niewielka kartke. Sa tutaj trzy widoczne wyjscia: poludnie, zachod i polnoc. Blada mloda elfka siedzaca za stolem i spokojny bialowlosy elf siedzacy za stolem. Sposrod siedemdziesieciu pieciu osob przebywajacych obecnie w swiecie Arkadii, znane tobie to: Czcigodny Lewy Arcydemon z samego dna piekiel, demon Nils, czlowiek Szlachetna Nuala z Dol Blathanna, elfka Sposrod siedemdziesieciu pieciu osob przebywajacych obecnie w swiecie Arkadii, znane tobie to: Czcigodny Lewy Arcydemon z samego dna piekiel, demon Nils, czlowiek Szlachetna Nuala z Dol Blathanna, elfka Blada mloda elfka spiewa: wykonalam pare qestow i pisalo ze me dosw wzroslo nieznacznie Spokojny bialowlosy elf spiewa: sa questy za ktore jest wiecej expa Blada mloda elfka spiewa: na przyklad? Spokojny bialowlosy elf spiewa: z fontanna z ellamem z medalionami z mlotem Blada mloda elfka spiewa: z ta fontanna w novi? Spokojny bialowlosy elf spiewa: tak kupa expa jest za ten quest Blada mloda elfka spiewa: co trzeba zrobic? Spokojny bialowlosy elf usmiecha sie wesolo. Spokojny bialowlosy elf spiewa: tego nie moge ci powiedziec Blada mloda elfka wzdycha ze smutkiem. Wesola zielonowlosa elfka przybywa. Wesola zielonowlosa elfka podaza do izby goscinnej. Wesola zielonowlosa elfka przybywa. Wesola zielonowlosa elfka przedstawia sie jako: Charisma, elfka. Blada mloda elfka spiewa: a pomozesz mi go wykonac? Charisma dolacza do druzyny spokojnego bialowlosego elfa. Spokojny bialowlosy elf spiewa: masz bron char? Charisma spiewa: nie mam Spokojny bialowlosy elf spiewa: ok Blada mloda elfka przedstawia sie Charismie. Spokojny bialowlosy elf wstaje z widocznym ociaganiem od stolu. Jestes w wiejskiej gospodzie. Jest tu dosc ciemno - polmrok rozjasniaja jedynie nieliczne promienie swiatla padajace przez okna i z kagankow. Senna atmosfere poglebia panujacy tu zaduch i przyjemne zapachy dochodzace tu z kuchni. Za lada uwija sie spocony, tlusty karczmarz. W ciemnym kacie stoja duze debowe beczki. Na lawach siedzi kilku wiesniakow odpoczywajacych tu po trudach dnia oraz od swoich zbyt kochajacych zon. Po brudnych stolach laza sennie muchy, te ktore sie jeszcze do nich nie przykleily. Widzisz stad tez wyjscia do sasiednich pomieszczen. Nad kontuarem wisi kawalek deski, na ktorym koslawymi literami nabazgrane jest cos weglem. Obok wejscia zauwazasz przybita do sciany niewielka kartke. Sa tutaj trzy widoczne wyjscia: poludnie, zachod i polnoc. Charisma, blada mloda elfka siedzaca za stolem i spokojny bialowlosy elf. Charisma spiewa: przedstaw mi sie bo ni widze imienia ;> Centrum wioski. Jest tutaj piec widocznych wyjsc: poludnie, polnoc, zachod, wschod i stajnia. Kapliczka. Sa tutaj trzy widoczne wyjscia: polnoc, zachod i wschod. Ofiarna urna i zrujnowana tablica. Mlodszy kaplan Wiecznego Ognia. Centrum wioski. Jest tutaj piec widocznych wyjsc: poludnie, polnoc, zachod, wschod i stajnia. Wiejski zajazd. Sa tutaj trzy widoczne wyjscia: poludnie, zachod i polnoc. Charisma, blada mloda elfka siedzaca za stolem i spokojny bialowlosy elf. Spokojny bialowlosy elf podaza na zewnatrz karczmy. Charisma podaza na zewnatrz karczmy. Sapiesz desperacko. Rozgladasz sie uwaznie. Jestes w wiejskiej gospodzie. Jest tu dosc ciemno - polmrok rozjasniaja jedynie nieliczne promienie swiatla padajace przez okna i z kagankow. Senna atmosfere poglebia panujacy tu zaduch i przyjemne zapachy dochodzace tu z kuchni. Za lada uwija sie spocony, tlusty karczmarz. W ciemnym kacie stoja duze debowe beczki. Na lawach siedzi kilku wiesniakow odpoczywajacych tu po trudach dnia oraz od swoich zbyt kochajacych zon. Po brudnych stolach laza sennie muchy, te ktore sie jeszcze do nich nie przykleily. Widzisz stad tez wyjscia do sasiednich pomieszczen. Nad kontuarem wisi kawalek deski, na ktorym koslawymi literami nabazgrane jest cos weglem. Obok wejscia zauwazasz przybita do sciany niewielka kartke. Sa tutaj trzy widoczne wyjscia: poludnie, zachod i polnoc. Blada mloda elfka siedzaca za stolem. Blada mloda elfka wstaje z widocznym ociaganiem od stolu. Alkierz w karczmie. Jest tutaj jedno widoczne wyjscie: wschod. Wiejski zajazd. Sa tutaj trzy widoczne wyjscia: poludnie, zachod i polnoc. Blada mloda elfka. Chyba usiadz przy stole? Siadasz kulturalnie przy stole. Jestes w wiejskiej gospodzie. Jest tu dosc ciemno - polmrok rozjasniaja jedynie nieliczne promienie swiatla padajace przez okna i z kagankow. Senna atmosfere poglebia panujacy tu zaduch i przyjemne zapachy dochodzace tu z kuchni. Za lada uwija sie spocony, tlusty karczmarz. W ciemnym kacie stoja duze debowe beczki. Na lawach siedzi kilku wiesniakow odpoczywajacych tu po trudach dnia oraz od swoich zbyt kochajacych zon. Po brudnych stolach laza sennie muchy, te ktore sie jeszcze do nich nie przykleily. Widzisz stad tez wyjscia do sasiednich pomieszczen. Nad kontuarem wisi kawalek deski, na ktorym koslawymi literami nabazgrane jest cos weglem. Obok wejscia zauwazasz przybita do sciany niewielka kartke. Sa tutaj trzy widoczne wyjscia: poludnie, zachod i polnoc. Blada mloda elfka. Odgarniasz wlosy i zakladasz je za ucho tak, zeby ci nie przeszkadzaly. Jestes w wiejskiej gospodzie. Jest tu dosc ciemno - polmrok rozjasniaja jedynie nieliczne promienie swiatla padajace przez okna i z kagankow. Senna atmosfere poglebia panujacy tu zaduch i przyjemne zapachy dochodzace tu z kuchni. Za lada uwija sie spocony, tlusty karczmarz. W ciemnym kacie stoja duze debowe beczki. Na lawach siedzi kilku wiesniakow odpoczywajacych tu po trudach dnia oraz od swoich zbyt kochajacych zon. Po brudnych stolach laza sennie muchy, te ktore sie jeszcze do nich nie przykleily. Widzisz stad tez wyjscia do sasiednich pomieszczen. Nad kontuarem wisi kawalek deski, na ktorym koslawymi literami nabazgrane jest cos weglem. Obok wejscia zauwazasz przybita do sciany niewielka kartke. Sa tutaj trzy widoczne wyjscia: poludnie, zachod i polnoc. Blada mloda elfka. Jestes smaglym jednookim mezczyzna, znanym jako: Nils, czlowiek. Wygladasz na kogos, kto widzial juz to i owo. Jestes przecietnego wzrostu i szczuply jak na czlowieka. Jestes w swietnej kondycji. Rozgladasz sie uwaznie. Twoje siegajace ramion, kruczoczarne wlosy sa przyproszone siwizna. Na prawej rece masz srebrzysty tatuaz lsniacego topora. Masz przy sobie dziewiec miedzianych monet, wiele zlotych monet, wiele srebrnych monet i elementarz. Blada mloda elfka podaza do izby goscinnej. Sposrod siedemdziesieciu osmiu osob przebywajacych obecnie w swiecie Arkadii, znane tobie to: Charisma, elfka Czcigodny Lewy Arcydemon z samego dna piekiel, demon Nils, czlowiek Blada mloda elfka przybywa. Blada mloda elfka podaza do alkierza. Blada mloda elfka przybywa. Blada mloda elfka podaza do izby goscinnej. Blada mloda elfka przybywa. Blada mloda elfka podaza na zewnatrz karczmy. Muskularny opanowany krasnolud wchodzi do swiata Arkadii. Muskularny opanowany krasnolud podaza na zewnatrz karczmy. Blada mloda elfka przybywa. Blada mloda elfka przedstawia sie jako: Salina, elfka. Salina spiewa: znasz qest z fontanna? Salina spiewa: juhu,jestes tam? Salina chichocze radosnie. Przedstawiasz sie wszystkim. Mowisz: qest ? a co to znaczy ? Drapiesz sie w ucho. Salina spiewa: nie rob sobie jaj Mowisz: Dlaczego tak uwazasz ? Salina spiewa: masz wieksze dosw. ode mnie Spogladasz na Saline. Mowisz: doswiadczenia ? Salina spiewa: zadanie Spogladasz na siebie uwaznie. Salina spiewa: tak doswiadczenia! Hmmmmm... Salina spiewa: nie rob ze mnie idiotki Drapiesz sie w ucho. Mowisz: Wcale nie robie.. Mowisz: to doswiadczenie to jakies pieniadze ? Lekki wesoly elf wchodzi do swiata Arkadii. Salina spiewa: jeju Lekki wesoly elf przedstawia sie jako: Sirix, elf. Spogladasz na Saline ciekawsko. Salina spiewa: sirix powiedz mu co to jest dosw. Spogladasz na Saline pytajaco. Spogladasz na Sirixa z zainteresowaniem. Sirix spiewa: A co to jest? ;) Jest lekkim wesolym elfem, znanym jako: Sirix, elf. Wyglada na kogos, kto jeszcze niewiele widzial. Jest niespotykanie wysoki i szczuply jak na elfa. Zdaje sie byc ranny. Salina spiewa: pamietasz mnie sir? Mowisz: co to znaczy ";)" ? Spogladasz na Sirixa pytajaco. Muskularny rudy krasnolud wchodzi do swiata Arkadii. Muskularny rudy krasnolud podaza na zewnatrz karczmy. Sirix spiewa: Niestety nie ...:( Salina spiewa: dobra,koniec blazenady,znasz qest z fontanna? Slucham? Sirix spiewa: A ;) to usmiech Salina przedstawia sie Sirixowi. Mowisz: usmiech to jest to Usmiechasz sie madrze. Sirix usmiecha sie wesolo. Usmiechasz sie wesolo. Drapiesz sie w ucho. Sirix spiewa: Nie... Odgarniasz wlosy i zakladasz je za ucho tak, zeby ci nie przeszkadzaly. Spogladasz na Sirixa z zainteresowaniem. Salina krzyczy: nils, nie rob z nas idiotow! Salina spiewa: prosze? Sirix spiewa: Nils? Sirix usmiecha sie wesolo. Mowisz: Alez bron Ulryku... wcale nie robie Sirix spiewa: Czy jestes moze Botem? :))) Mowisz: Nie norsmenem.. Wskazujesz nieokreslony kierunek. Sirix wskazuje na gore. Mowisz: Z Polnocy Sirix spiewa: Ja z gory...;) Spogladasz na gore. Mowisz: jaka s hmm bogini ? Sirix spiewa: Jesli juz to Bog... Spogladasz na Saline z szacunkiem. Sirix podaza na zewnatrz karczmy. Salina spiewa: nils,jak to jest mozliwe ze masz wieksze dosw.ode mnie i nie wiesz co to jest doswiadczenie i qest? Sirix przybywa. Mowisz: No bo ja tu tylko piwo przyszedlem pic, nieuczonym.. Sirix spiewa: Krolestwo za miecz Usmiechasz sie przepraszajaco. Salina spiewa: urna? Sirix spiewa: Trolle mnie zabily, i nie mam nic wlozyc...:( Sirix spiewa: Swoja droga to niezle bestie... Spogladasz na Sirixa z zainteresowaniem. Salina daje pare ciezkich butow Sirixowi. Kiwasz glowa. Salina spiewa: moze byc? Mowisz: Ano bestie Sirix usmiecha sie dziekczynnie. Przyjacielski dojrzaly mezczyzna wchodzi do swiata Arkadii. Sirix spiewa: Jak najbardziej :) Sapiesz desperacko. Zamawiasz kufel zimnego pienistego trunku, placac 12 miedziakow. Po chwili otrzymujesz i wypijasz zamowiony trunek. Przyjacielski dojrzaly mezczyzna podaza na zewnatrz karczmy. Sirix podaza na zewnatrz karczmy. Bekasz dyskretnie. Sapiesz desperacko. Mowisz: Ale nagazowane Czkasz lekko. Jestes w wiejskiej gospodzie. Jest tu dosc ciemno - polmrok rozjasniaja jedynie nieliczne promienie swiatla padajace przez okna i z kagankow. Senna atmosfere poglebia panujacy tu zaduch i przyjemne zapachy dochodzace tu z kuchni. Za lada uwija sie spocony, tlusty karczmarz. W ciemnym kacie stoja duze debowe beczki. Na lawach siedzi kilku wiesniakow odpoczywajacych tu po trudach dnia oraz od swoich zbyt kochajacych zon. Po brudnych stolach laza sennie muchy, te ktore sie jeszcze do nich nie przykleily. Widzisz stad tez wyjscia do sasiednich pomieszczen. Nad kontuarem wisi kawalek deski, na ktorym koslawymi literami nabazgrane jest cos weglem. Obok wejscia zauwazasz przybita do sciany niewielka kartke. Sa tutaj trzy widoczne wyjscia: poludnie, zachod i polnoc. Salina. Sirix przybywa. Sirix dobywa ciezkiego krotkiego miecza. Salina spiewa: nils,nie rob sobie zartow!masz tatuaz, wiekszy exp. ode mnie i Sirix spiewa: Prawda, ze ladny? Sirix spiewa: (miecz) Salina opuszcza stalowy ciezki miecz. Salina dobywa stalowego ciezkiego miecza. Mowisz: No bylem na sluzbie u Grafa Middenhaimu.. topornikiem.. Kiwasz glowa. Salina spiewa: prawda ze ladny?:) Sirix spiewa: Przepiekny!!! :) Sirix opuszcza ciezki krotki miecz. Mowisz: taki sobie.. wole topory Salina spiewa: kim ty do cholery nils jestes? Powoli zaczyna cie bolec glowa. Czujesz sie raczej niewyraznie. Sirix usmiecha sie pytajaco. Sirix spiewa: Tez chetnie sie dowiem...;) Mowisz: ja ? Bylym najemnikiem.. Sapiesz ciezko. Sirix spiewa: Tak?!? Mowisz: Oko stracilem Sirix spiewa: To dobrze sie sklada... Kiwasz glowa lekko. Spogladasz na Sirixa z zainteresowaniem. Mowisz: Bo ja wiem ? wolalem miec dwa Sirix spiewa: Mozesz przyniesc mi oko niejakiego Sharpa, krasnoluda? Salina spiewa: doswiadczenia sie nie zdobywa na walkach, tylko wykonuje sie qesty! Sirix spiewa: Place gotowka...:) Salina spiewa: a moze sie myle Sirix spiewa: Chiba tak...;) Mowisz: Skonczylem z tym.. Sirix spiewa: Weteran...?;) Mowisz: A kiedys kwestowalem na rzecz weteranow Kiwasz glowa smutno. Salina spiewa: nils,to od wyciecia oka trupa straci sie oko tez w zyciu? Sirix spiewa: Nie wiedzialas, ze to bardzo realistyczny mud? Sirix usmiecha sie wesolo. Salina spiewa: ups,zawsze wycinalem jakies czesci ciala Mowisz: No mi sie udalo przezyc.. infekcji nie bylo na szczescie Sirix spiewa: Salina, wiec mowisz, ze wycinalES? ;) Sirix usmiecha sie wesolo. Salina spiewa: niedlugo bycc moze spotkacie faceta bez dolnej szczeki Sirix usmiecha sie wesolo. Spogladasz na Saline uwaznie. Salina spiewa: wycinalam Sirix usmiecha sie wesolo. Wzdrygasz sie. Brrr... ! Salina spiewa: blad Sirix spiewa: Jasne...;))) Sirix usmiecha sie zlosliwie. Salina bierze rozmach i wymierza siarczysty policzek Sirixowi. Salina chichocze radosnie. Hmmmmm... Jestes w wiejskiej gospodzie. Jest tu dosc ciemno - polmrok rozjasniaja jedynie nieliczne promienie swiatla padajace przez okna i z kagankow. Senna atmosfere poglebia panujacy tu zaduch i przyjemne zapachy dochodzace tu z kuchni. Za lada uwija sie spocony, tlusty karczmarz. W ciemnym kacie stoja duze debowe beczki. Na lawach siedzi kilku wiesniakow odpoczywajacych tu po trudach dnia oraz od swoich zbyt kochajacych zon. Po brudnych stolach laza sennie muchy, te ktore sie jeszcze do nich nie przykleily. Widzisz stad tez wyjscia do sasiednich pomieszczen. Nad kontuarem wisi kawalek deski, na ktorym koslawymi literami nabazgrane jest cos weglem. Obok wejscia zauwazasz przybita do sciany niewielka kartke. Sa tutaj trzy widoczne wyjscia: poludnie, zachod i polnoc. Sirix i Salina. Bol glowy przechodzi. Zamawiasz kufel zimnego pienistego trunku, placac 12 miedziakow. Po chwili otrzymujesz i wypijasz zamowiony trunek. Sirix usmiecha sie przepraszajaco. Czkasz lekko. Salina spiewa: masz za swoje:) Slucham? Sirix spiewa: Juz nie bede...;) Mowisz: Czemu sie tak brzydo wykrzywiasz ? Spogladasz na Saline z zainteresowaniem. Salina spiewa: nils,jesstes chyba pijany Mowisz: Nie po drugim jestem dopiero.. Jestes fizycznie w swietnej kondycji, zas mentalnie w pelni sil. Czujesz sie bardzo bezpiecznie i jestes w pelni wypoczety. Chce ci sie bardzo pic i jestes glodny. Jestes podchmielony. Wiek: 16 godzin 7 minut 18 sekund. Salina spiewa: przestaw sie na wino Mowisz: Hmm lekko podchmilony.. Mowisz: Wino ? Mowisz: Nie sluzy mnie Sirix z trudem odczytuje litery znajdujace sie na desce nad kontuarem. Salina spiewa: mnie zabrali cale szesc zlotych monet Sirix spiewa: Dobra ... zegnam wszystkich...;( Sirix podaza na zewnatrz karczmy. Salina spiewa: kupa szmalu Salina podaza na zewnatrz karczmy. Salina przybywa. Salina spiewa: poszedl:( Pokiwaj [glowa] [jak] [do kogo] ? Kiwasz glowa. Salina wybucha placzem. Spogladasz na Saline z zainteresowaniem. Salina spiewa: only kidding Ogladasz sie nerwowo za siebie i... Na szczescie nikt za toba nie stal. Salina wybucha smiechem. Salina spiewa: mania przesladowcza? Mowisz: Eeeee mowielm zem niewyuczony Mithrandil wchodzi do swiata Arkadii. Salina spiewa: ale powiedz prawde Mithrandil opuszcza swiat Arkadii. Salina spiewa: CALA prawde Spogladasz na Saline z zainteresowaniem. Odgarniasz wlosy i zakladasz je za ucho tak, zeby ci nie przeszkadzaly. Podstarzaly czarnobrody krasnolud wchodzi do swiata Arkadii. Spogladasz na Saline. Podstarzaly czarnobrody krasnolud opuszcza swiat Arkadii. Sirix przybywa. Mowisz: No... ? Sirix podaza na zewnatrz karczmy. Salina spiewa: znasz qest z fontanna? Drapiesz sie po glowie. Salina krzyczy: sirix,quo vadis? Mowisz: gdybym wiedzial co to qest.. Spogladasz na Saline z zainteresowaniem. Salina spiewa: a wiesz Potrzasasz glowa lekko. Salina spiewa: na walkach nie da sie zdobyc tak duzego exp. Powoli zaczyna cie bolec glowa. Czujesz sie raczej niewyraznie. Mowisz do Saliny: O to zalezy kiedys zdobylem duze lupy.. Mowisz: Ale rzeczywiscie expa. nie spotkalem.. Mowisz do Saliny: A w ktorym regionie kraju to jest ? Wylupiastooki spokojny mezczyzna wchodzi do swiata Arkadii. Wylupiastooki spokojny mezczyzna podaza na zewnatrz karczmy. Salina spiewa: experience-doswiadczenie! Mowisz: No troche sie doswiadczenia na wyprawach zdobylo... ale oko stracilem i sie ustatkowalem.. Kiwasz glowa smetnie. Salina spiewa: powiedz zacznij my od tego,jakich walkach? Mowisz: oo Usmiechasz sie szeroko. Salina spiewa: gdzie i kiedy? Pocierasz czolo z namyslem. Mowisz: Glownie Darkwald.. mutanci Spogladasz gdzies nieobecnym wzrokiem. Mowisz: Potem w Rycerzach Panter sie sluzylo... Mowisz: Cale 12 lat.. Sapiesz lekko. Salina spiewa: nie jestesmy w tej chwili w starym swiecie! Mowisz: No ale sie rany odezwaly.. Mowisz: Nie ? Salina spiewa: jestesmy w ishtar! Mowisz: No widze ze inny kraj.. Mowisz: jakies expa, awety.. Kiwasz glowa smetnie. Salina spiewa: stary swiat jest dopiro gdy sie przeplynie statkiem do nuln Przyjacielski dojrzaly mezczyzna wchodzi do swiata Arkadii. Mowisz: Co kraj to obyczaj Przyjacielski dojrzaly mezczyzna podaza na zewnatrz karczmy. Salina spiewa: a oznaczenia i nazwy sa takie same Mowisz: Ano taki mily kapitan mnie przewiozl.. nawet tanio wzial Mowisz do Saliny: musi byc to wielce zadka zecz ten exp. bo zem w rzyciu nie spotkal Bol glowy przechodzi. Dlugowlosy czarnooki elf wchodzi do swiata Arkadii. Czarnowlosy niebieskooki mezczyzna wchodzi do swiata Arkadii. Czarnowlosy niebieskooki mezczyzna podaza na zewnatrz karczmy. Zamawiasz kufel zimnego pienistego trunku, placac 12 miedziakow. Po chwili otrzymujesz i wypijasz zamowiony trunek. Salina spiewa: ex. jest wtedy gdy komputer ocenia twoja sprawnosc Slucham? Salina spiewa: wpisz ob siebie Zakrztusiles sie nagle. Mowisz: oj piwo rozlalem.. Mowisz: komputer ? Mowisz: ja w magii nieuczony. ja prosty czlek Salina spiewa: expem jest haslo:widzial juz to i owo Mowisz: Ano to i owo sie widzalo.. Usmiechasz sie marzycielsko. Dlugowlosy czarnooki elf podaza na zewnatrz karczmy. Mowisz: A kiedys widzialem takiego mutanta zem niewieerzyl wlasnemu oku.. Wzdrygasz sie. Brrr... ! Salina spiewa: a ja cholera przebladzilam z pol swiata i pisze ze niewiele widziala! Mowisz: taka gonsienica z glowa czlowieka.. Sapnij [jak] ? Sapiesz ciezko. Salina spiewa: dobra,przestan klamac Mowisz: Pol swiata ? Usmiechasz sie z uznaniem. Salina spiewa: takich potworow nie ma Mowisz: Ja tylko Norske i Middenland znam troche, wlasnie mnie na zwiedzanie wzielo Mowisz: No sam niewierzylem oku swemu. Mowisz: Ale tak patrze .. no i nie byl to sen.. Salina spiewa: lasy w poblizu novigradu, novigrad , nuln, kreutzhoffen jaskinie obok kreutzhoffen, jakies kopalnie Mowisz: A Nuln mi sie nie podobal.. Mowisz: Za duzo trupow.. Salina spiewa: i dzicz gdzie sie polapac nie moglam gzdie jestam Mowisz: ta gwardia to chyba spaczona jest Mowisz: nic nie robi.. Salina spiewa: w anchor przezylam atak 2 ogrow co cala wioske wymordowaki Powoli zaczyna cie bolec glowa. Czujesz sie raczej niewyraznie. Dlugowlosy czarnooki elf przybywa. Dlugowlosy czarnooki elf podaza do alkierza. Dlugowlosy czarnooki elf przybywa. Dlugowlosy czarnooki elf podaza do izby goscinnej. Dlugowlosy czarnooki elf przybywa. Dlugowlosy czarnooki elf podaza do alkierza. Dlugowlosy czarnooki elf przybywa. Sapiesz desperacko. Salina spiewa: zabilam 1, a 2 zabil mnie ,tutaj,w tej karczmie Mowisz: Ogry ? Salina spiewa: tak, ogry Mowisz: To zadnej Strazy tu nie ma ? Kiwasz glowa dziwnie. Salina spiewa: zdazylam wyslac poczte do kumpla ktory przybyl z odsiecza Dlugowlosy czarnooki elf podaza na zewnatrz karczmy. Kiwasz glowa. Plomiennooki czerwonowlosy elf przybywa. Wysoki czarnowlosy elf przybywa. Szarooki srebrnowlosy elf przybywa. Opanowany zielonowlosy elf przybywa. Plomiennooki czerwonowlosy elf podaza do izby goscinnej. Wysoki czarnowlosy elf podaza do izby goscinnej. Szarooki srebrnowlosy elf podaza do izby goscinnej. Opanowany zielonowlosy elf podaza do izby goscinnej. Plomiennooki czerwonowlosy elf przybywa. Wysoki czarnowlosy elf przybywa. Szarooki srebrnowlosy elf przybywa. Opanowany zielonowlosy elf przybywa. Mowisz: No przyjaciele Dlugowlosy czarnooki elf przybywa. Plomiennooki czerwonowlosy elf podaza do alkierza. Wysoki czarnowlosy elf podaza do alkierza. Szarooki srebrnowlosy elf podaza do alkierza. Opanowany zielonowlosy elf podaza do alkierza. Plomiennooki czerwonowlosy elf przybywa. Wysoki czarnowlosy elf przybywa. Szarooki srebrnowlosy elf przybywa. Opanowany zielonowlosy elf przybywa. Plomiennooki czerwonowlosy elf podaza na zewnatrz karczmy. Wysoki czarnowlosy elf podaza na zewnatrz karczmy. Szarooki srebrnowlosy elf podaza na zewnatrz karczmy. Opanowany zielonowlosy elf podaza na zewnatrz karczmy. Salina spiewa: straz jest, ale zwykle ja morduja dla zbroi i broni Jestes w wiejskiej gospodzie. Jest tu dosc ciemno - polmrok rozjasniaja jedynie nieliczne promienie swiatla padajace przez okna i z kagankow. Senna atmosfere poglebia panujacy tu zaduch i przyjemne zapachy dochodzace tu z kuchni. Za lada uwija sie spocony, tlusty karczmarz. W ciemnym kacie stoja duze debowe beczki. Na lawach siedzi kilku wiesniakow odpoczywajacych tu po trudach dnia oraz od swoich zbyt kochajacych zon. Po brudnych stolach laza sennie muchy, te ktore sie jeszcze do nich nie przykleily. Widzisz stad tez wyjscia do sasiednich pomieszczen. Nad kontuarem wisi kawalek deski, na ktorym koslawymi literami nabazgrane jest cos weglem. Obok wejscia zauwazasz przybita do sciany niewielka kartke. Sa tutaj trzy widoczne wyjscia: poludnie, zachod i polnoc. Dlugowlosy czarnooki elf i Salina. Dlugowlosy czarnooki elf podaza na zewnatrz karczmy. Zakrztusiles sie nagle. Mowisz: Ze jak ? Salina spiewa: bron Mowisz: To co ona robi ? Salina spiewa: i zbroja Salina spiewa: umiera Mowisz: Wszak porzadku ma pilnowac Mowisz: Dziwne porzadki Salina spiewa: wiesniakow tez morduja Salina spiewa: i zwierzeta Kiwasz glowa z niedowierzaniem. Mowisz: Zle sie dzieje Salina spiewa: a ja lubie koty Kiwasz glowa ze zrozumieniem. Mowisz: Owszem mile zwierzatka Czarnowlosy umiesniony mezczyzna przybywa. Dlugowlosy czarnooki elf przybywa. Czarnowlosy umiesniony mezczyzna podaza na zewnatrz karczmy. Dlugowlosy czarnooki elf podaza do izby goscinnej. Dlugowlosy czarnooki elf przybywa. Dlugowlosy czarnooki elf podaza do alkierza. Dlugowlosy czarnooki elf przybywa. Dlugowlosy czarnooki elf podaza na zewnatrz karczmy. Mowisz: Jakie bostwa tutaj sie trzci ? Rozgladasz sie wolno. Jestes w wiejskiej gospodzie. Jest tu dosc ciemno - polmrok rozjasniaja jedynie nieliczne promienie swiatla padajace przez okna i z kagankow. Senna atmosfere poglebia panujacy tu zaduch i przyjemne zapachy dochodzace tu z kuchni. Za lada uwija sie spocony, tlusty karczmarz. W ciemnym kacie stoja duze debowe beczki. Na lawach siedzi kilku wiesniakow odpoczywajacych tu po trudach dnia oraz od swoich zbyt kochajacych zon. Po brudnych stolach laza sennie muchy, te ktore sie jeszcze do nich nie przykleily. Widzisz stad tez wyjscia do sasiednich pomieszczen. Nad kontuarem wisi kawalek deski, na ktorym koslawymi literami nabazgrane jest cos weglem. Obok wejscia zauwazasz przybita do sciany niewielka kartke. Sa tutaj trzy widoczne wyjscia: poludnie, zachod i polnoc. Salina. Przeczytaj co? Na desce z trudem czytasz: mEnU: Napoje: Zimne piwo: 12 miedziakow Czerwone wino: 20 miedziakow Jedzenie: Zupa jarzynowa 15 miedziakow Gulasz: 35 miedziakow Golonka: 40 miedziakow Dodatkowo: Beczka zimnego piwa na wynos: 640 miedziakow Beczka czerwonego wina na wynos: 1240 miedziakow Salina spiewa: zalezy od rasy Mowisz: no, a jak czlowiek to w co wierzy ? Bol glowy przechodzi. Slucham? Slucham? Usmiech[nij sie] [jak] [do kogo] ? Salina spiewa: ja czcze pania lasu,spotkalam sie z nia pae razy Usmiechasz sie. Salina spiewa: a czlowieek nie wiem Salina spiewa: jak umarlam Mowisz: Umarlas ? Hmmmmm... Salina spiewa: nie raz Mowisz: To jakies potezne czary cie ozywily ? Salina spiewa: pani lasu Kiwasz glowa ze zrozumieniem. Mowisz: Ciekawe w co tu ludzie wierza.. Rozgladasz sie. Salina spiewa: a tak w ogole to skad jestes(naprawde,w prawdziwym swiecie) Salina spiewa: ja z czestochowy Mowisz: Czestochowa ? w ktorej czesci lezy ? Ja Z Dinhas.. taka mala wioseczka w Nosrse.. Mowisz: Dinhals znaczy sie Mowisz: placze mi sie jezyk Usmiech[nij sie] [jak] [do kogo] ? Salina spiewa: haha,a naprawde? Usmiechasz sie przepraszajaco. Kiwasz glowa lekko. Na desce z trudem czytasz: mEnU: Napoje: Zimne piwo: 12 miedziakow Czerwone wino: 20 miedziakow Jedzenie: Zupa jarzynowa 15 miedziakow Gulasz: 35 miedziakow Golonka: 40 miedziakow Dodatkowo: Beczka zimnego piwa na wynos: 640 miedziakow Beczka czerwonego wina na wynos: 1240 miedziakow Mowisz: ale zglodnialem.. Mowisz: tlusto tu daja Hmmmmm... Salina spiewa: nils,pojdziemy na polowanie? Zamawiasz zawiesisty, pozywny gulasz z kawalkami miesa. Miska zawiera rowniez drobno pokrojone warzywa, placac 35 miedziakow. Po chwili otrzymujesz i zjadasz zamowiona potrawe. Zamawiasz zawiesisty, pozywny gulasz z kawalkami miesa. Miska zawiera rowniez drobno pokrojone warzywa, placac 35 miedziakow. Po chwili otrzymujesz i zjadasz zamowiona potrawe. Zamawiasz zawiesisty, pozywny gulasz z kawalkami miesa. Miska zawiera rowniez drobno pokrojone warzywa, placac 35 miedziakow. Po chwili otrzymujesz i zjadasz zamowiona potrawe. Zamawiasz zawiesisty, pozywny gulasz z kawalkami miesa. Miska zawiera rowniez drobno pokrojone warzywa, placac 35 miedziakow. Po chwili otrzymujesz i zjadasz zamowiona potrawe. Zamawiasz zawiesisty, pozywny gulasz z kawalkami miesa. Miska zawiera rowniez drobno pokrojone warzywa, placac 35 miedziakow. Po chwili otrzymujesz i zjadasz zamowiona potrawe. Zamawiasz zawiesisty, pozywny gulasz z kawalkami miesa. Miska zawiera rowniez drobno pokrojone warzywa, placac 35 miedziakow. Po chwili otrzymujesz i zjadasz zamowiona potrawe. Zamawiasz zawiesisty, pozywny gulasz z kawalkami miesa. Miska zawiera rowniez drobno pokrojone warzywa, placac 35 miedziakow. Po chwili otrzymujesz i zjadasz zamowiona potrawe. Nie sadzisz, zebys byl w stanie zjesc tyle. Bekasz dyskretnie. Mowisz: O na polowanie ? hmmm Mowisz: A na co ? Salina spiewa: obojetne Blekitnooki blady mezczyzna wchodzi do swiata Arkadii. Blekitnooki blady mezczyzna podaza do izby goscinnej. Blekitnooki blady mezczyzna przybywa. Blekitnooki blady mezczyzna podaza do alkierza. Blekitnooki blady mezczyzna przybywa. Blekitnooki blady mezczyzna podaza na zewnatrz karczmy. Salina spiewa: na co bys chcial? Hmmmmm... Mowisz: Na wilki nie moge.. Mowisz: Wiara.. Usmiechasz sie przepraszajaco. Salina spiewa: dobrze Mowisz: Kiedys na zajczki polowalem.. Oblizujesz sie ze smakiem. Salina spiewa: nie rozsmieszaj mnie Niesmialy brzuchaty mezczyzna wchodzi do swiata Arkadii. Salina spiewa: ale mieso smacznee Salina spiewa: na zadania? Niesmialy brzuchaty mezczyzna podaza na zewnatrz karczmy. Mowisz: E czemu jadlas duszonego zajaczka ? Salina wyglada jakby chciala cos powiedziec, ale w ostatniej chwili sie rozmyslila. Salina spiewa: gotowanego Salina spiewa: i smazonego Salina spiewa: i surowego Mowisz: surowego ? Malomowny plomiennooki elf wchodzi do swiata Arkadii. Krzywisz sie z niesmakiem. Salina spiewa: tak,bylam glodna Kiwasz glowa. Malomowny plomiennooki elf traci kontakt z rzeczywistoscia. Niesmialy brzuchaty mezczyzna przybywa. Salina spiewa: :) Spogladasz na Saline uwaznie. Niesmialy brzuchaty mezczyzna mowi: witam Opanowany ciemnowlosy elf wchodzi do swiata Arkadii. Mowisz: Witaj.. Opanowany ciemnowlosy elf podaza na zewnatrz karczmy. Jestes w swietnej kondycji. Niesmialy brzuchaty mezczyzna jest w swietnej kondycji. Salina jest w swietnej kondycji. Niesmialy brzuchaty mezczyzna mowi: ladny topor ... :) Malomowny plomiennooki elf odzyskuje kontakt z rzeczywistoscia. Mowisz: Ano raz sie upilem i wiesz.. Mrugasz do niesmialego brzuchatego mezczyzny porozumiewawczo. Niesmialy brzuchaty mezczyzna mowi: hi hi h i... Niesmialy brzuchaty mezczyzna beka znaczaco. Malomowny plomiennooki elf opuszcza swiat Arkadii. Salina spiewa: niezdrowe towarzystwo Niesmialy brzuchaty mezczyzna mowi: a ty - elfko ? Niesmialy brzuchaty mezczyzna mowi: dlaczego niezdrowe ? Salina przedstawia sie niesmialemu brzuchatemu mezczyznie. Mowisz: czemu niezdrowe ? Zamawiasz kufel zimnego pienistego trunku, placac 12 miedziakow. Po chwili otrzymujesz i wypijasz zamowiony trunek. Oblizujesz sie ze smakiem. Salina spiewa: nils,stara pijaczynmo, Salina spiewa: zrobcie ze soba porzadek Mowisz: Trza jakos trudy sluzby znosic Niesmialy brzuchaty mezczyzna mowi: alkohol jeszcze nikomu nie zaszkodzil .. Usmiechasz sie niewinnie. Salina spiewa: nils,jestes weteranem Niesmialy brzuchaty mezczyzna mowi: co najwyzej paru wilkom czy innym dzikom .. Mowisz: ostalo zamilowanie do piwa.. Niesmialy brzuchaty mezczyzna podaza do izby goscinnej. Niesmialy brzuchaty mezczyzna przybywa. Niesmialy brzuchaty mezczyzna podaza do alkierza. Niesmialy brzuchaty mezczyzna przybywa. Niesmialy brzuchaty mezczyzna podaza na zewnatrz karczmy. Jestes w wiejskiej gospodzie. Jest tu dosc ciemno - polmrok rozjasniaja jedynie nieliczne promienie swiatla padajace przez okna i z kagankow. Senna atmosfere poglebia panujacy tu zaduch i przyjemne zapachy dochodzace tu z kuchni. Za lada uwija sie spocony, tlusty karczmarz. W ciemnym kacie stoja duze debowe beczki. Na lawach siedzi kilku wiesniakow odpoczywajacych tu po trudach dnia oraz od swoich zbyt kochajacych zon. Po brudnych stolach laza sennie muchy, te ktore sie jeszcze do nich nie przykleily. Widzisz stad tez wyjscia do sasiednich pomieszczen. Nad kontuarem wisi kawalek deski, na ktorym koslawymi literami nabazgrane jest cos weglem. Obok wejscia zauwazasz przybita do sciany niewielka kartke. Sa tutaj trzy widoczne wyjscia: poludnie, zachod i polnoc. Salina. Wskazujesz na lawe. Niesmialy brzuchaty mezczyzna przybywa. Niesmialy brzuchaty mezczyzna podaza do izby goscinnej. Niesmialy brzuchaty mezczyzna przybywa. Mowisz: Moze usiadziesz ? task bedziesz stala Niesmialy brzuchaty mezczyzna mowi: dalej pusto ... wszystkie miecze mi zabrali :((( Salina spiewa: ostatnio taki jeden mial zamilowanie do dawania mi niedwuznacznych propozycij Niesmialy brzuchaty mezczyzna mowi: a jakie to byly propozycje ? Mowisz do niesmialego brzuchatego mezczyzny: co to jest ":(((" ? Salina siada kulturalnie przy stole. Niesmialy brzuchaty mezczyzna mowi: nie wiem czlowieku - reka mi sie obsunela ... Salina spiewa: ,,chodzmu w krzaczki"na przyklad Mowisz do niesmialego brzuchatego mezczyzny: Raczej twarz, bos sie wykrzywil strasznie Niesmialy brzuchaty mezczyzna mowi: i co - poszlas ? Czerwienisz sie po czubki uszu. Mowisz: W krzaki a po co ? Malomowny plomiennooki elf wchodzi do swiata Arkadii. Malomowny plomiennooki elf podaza na zewnatrz karczmy. Salina spiewa: nils,nils,nils Sposrod siedemdziesieciu trzech osob przebywajacych obecnie w swiecie Arkadii, znane tobie to: Charisma, elfka Szlachetny Hans Kloss, smok Czcigodny Lewy Arcydemon z samego dna piekiel, demon Nils, czlowiek Salina, elfka Sirix, elf Szlachetny Zabbas, czlowiek Powoli zaczyna cie bolec glowa. Czujesz sie raczej niewyraznie. Niesmialy brzuchaty mezczyzna mowi: ano - niby przyslowie mowi - kto mieczem wojuje od miecza ginie, ale razniej to miec przy sobie kawalek zelaza ... Salina spiewa: tez nie wiem po co, bo nie ma komend do.. Niesmialy brzuchaty mezczyzna mowi: eee tam nie ma .. Mowisz: E chyba tu bezpiecznie nie ? Salina spiewa: a sa? Mowisz: Komend ? Niesmialy brzuchaty mezczyzna mowi: a o erotomanach gawedziarzach slyszalas ? Spokojny niepozorny mezczyzna przybywa. Spokojny niepozorny mezczyzna podaza na zewnatrz karczmy. Salina spiewa: nie Niesmialy brzuchaty mezczyzna mowi: Mezczyzno ... Dojrzaly barczysty mezczyzna wchodzi do swiata Arkadii. Niesmialy brzuchaty mezczyzna mowi: zwylke w krzakach ciezko jest cos powiedziec (albo ona lubi rzadzic i stad te komendy...) Mowisz: do czlwieka Tak ? Mowisz do dojrzalego barczystego mezczyzny: Tak ? Niesmialy brzuchaty mezczyzna mowi: tak ? Mowisz: No cos do mnie mowiles ? Niesmialy brzuchaty mezczyzna wyglada jakby chcial cos powiedziec, ale w ostatniej chwili sie rozmyslil. Usmiechasz sie wesolo. Niesmialy brzuchaty mezczyzna mowi: skonczylem ... Kiwasz glowa. Salina spiewa: nils, nigdzie nie jest bezpiecznie Usmiechasz sie przepraszajaco. Niesmialy brzuchaty mezczyzna mowi: salino - wiec jak - mozna powiedziec ze chcialbym cie wychedorzyc .... Salina spiewa: jak juz mowilam Mowisz: do salina No ale tam czy tu bardziej lub mniej Zakrztusiles sie nagle. Niesmialy brzuchaty mezczyzna mowi: a poza tym slyszalem, ze gdzies daleko (jeszcze poza naszym zasiegiem) ma byc wyspa slubow ... Spogladasz na niesmialego brzuchatego mezczyzne z zainteresowaniem. Salina spiewa: mowilam ze 2 ogry wybilam cala wioske Mowisz: A wygladasz na takiego niesmialego Niesmialy brzuchaty mezczyzna mowi: mozesz powtorzyc ... Dojrzaly barczysty mezczyzna podaza na zewnatrz karczmy. Niesmialy brzuchaty mezczyzna mowi: ja ???? - no popatrz ... jak to sie czlowiek rozgadowuje czasem ... Malomowny plomiennooki elf wchodzi do swiata Arkadii. Niesmialy brzuchaty mezczyzna podaza na zewnatrz karczmy. Malomowny plomiennooki elf podaza na zewnatrz karczmy. Salina spiewa: 2 ogry wybily cala wioske Usmiechasz sie lekko. Mowisz: to niech straz ich scignie.. Salina spiewa: ale bardziej niebezpiecznie jest w osadzie zbojow Opanowany ciemnowlosy elf wchodzi do swiata Arkadii. Niesmialy brzuchaty mezczyzna przybywa. Niesmialy brzuchaty mezczyzna podaza na zewnatrz karczmy. Opanowany ciemnowlosy elf podaza na zewnatrz karczmy. Mowisz: to po co tam lazic ? Salina spiewa: a straz gryzie piach Hmmmmm... Mowisz: gryzie ? Bol glowy przechodzi. Salina spiewa: zeby zrobic dobry uczynek i ich wybic Mowisz: tacy niwyszkoleni ? Niesmialy brzuchaty mezczyzna przybywa. Niesmialy brzuchaty mezczyzna podaza na zewnatrz karczmy. Salina spiewa: a Mowisz: No trza strzozow prawa wezwac i z nimi.. Niesmialy brzuchaty mezczyzna przybywa. Niesmialy brzuchaty mezczyzna mowi: uff ... Niesmialy brzuchaty mezczyzna mowi: ktos chce sie rozerwac ? ide na polowanie Salina spiewa: ale musimy isc tam cala grupa najlepiej 20 osobowa Salina spiewa: do zbojow nie na polowanie Niesmialy brzuchaty mezczyzna mowi: hi hi hi - po o 20 osob ? Salina spiewa: ehh,musze juz koncczyc Niesmialy brzuchaty mezczyzna mowi: znaczy sie za nauczycielem zielarstwa ? Mowisz: No ale trza jakowys Straznikow poprosic o pomoc Jest to niesmialy brzuchaty mezczyzna. Wyglada na kogos, kto niewiele wie o swiecie. Jest przecietnego wzrostu i bardzo otyly jak na czlowieka. Zdaje sie byc w swietnej kondycji. Trzyma oburacz ciezki krotki miecz. Salina spiewa: nie ma sie co smiac Niesmialy brzuchaty mezczyzna mowi: szkoda - moze cie jeszcze obacze o pani... (opowiem ci jak grzeszyc mozna przez ucho w krzakach) Salina spiewa: cze wam Sapiesz desperacko. Mowisz: Damie sie tak nie mowi Niesmialy brzuchaty mezczyzna mowi: zegnaj kompanie zacny - do zobaczenia . Sapiesz desperacko. Salina wstaje z widocznym ociaganiem od stolu. Salina spiewa: do zobaczenia Salina podaza na zewnatrz karczmy. Machasz reka pozegnalnie. Dojrzaly barczysty mezczyzna wchodzi do swiata Arkadii. Dojrzaly barczysty mezczyzna podaza na zewnatrz karczmy. Niesmialy brzuchaty mezczyzna podaza do izby goscinnej. Niesmialy brzuchaty mezczyzna przybywa. Jestes w wiejskiej gospodzie. Jest tu dosc ciemno - polmrok rozjasniaja jedynie nieliczne promienie swiatla padajace przez okna i z kagankow. Senna atmosfere poglebia panujacy tu zaduch i przyjemne zapachy dochodzace tu z kuchni. Za lada uwija sie spocony, tlusty karczmarz. W ciemnym kacie stoja duze debowe beczki. Na lawach siedzi kilku wiesniakow odpoczywajacych tu po trudach dnia oraz od swoich zbyt kochajacych zon. Po brudnych stolach laza sennie muchy, te ktore sie jeszcze do nich nie przykleily. Widzisz stad tez wyjscia do sasiednich pomieszczen. Nad kontuarem wisi kawalek deski, na ktorym koslawymi literami nabazgrane jest cos weglem. Obok wejscia zauwazasz przybita do sciany niewielka kartke. Sa tutaj trzy widoczne wyjscia: poludnie, zachod i polnoc. Niesmialy brzuchaty mezczyzna. Niesmialy brzuchaty mezczyzna podaza na zewnatrz karczmy.