1. Nazwa: Kult Tzeentcha. 2. Uwagi: Klub elitarny.Jedynie kilka osob.Tylko osoby przejmujace sie odgrywaniem swojej postaci. ( i to nie tylko od swieta ale caly czas).Niedopuszczalnym jest zeby czlonkowi klubu mieli swoich przyjaciol np. w Zakonie Sigmara...(tak jak np. Scoiatael i Osadnicy...) Zabronione quitowanie z walki (jeden taki udowodniony przypadek= wydalenie z klubu). Na czele klubu stoi Najwyzszy Kaplan i tylko on moze przyjmowac nowych czlonkow. 3. Zalozenia: Jako wyznawcy Tzeentcha czlonkowie prowadza walke o unicestwienie swiata.O stopienie go w spieniona protoplazme, po ktorej bezbronne duszyczki beda blakac sie bez celu, cierpiac straszliwe katusze zadawane przez bogow chaosu. Aby do tego doszlo cywilizacje ludzi, krasnoludow i elfow musza zostac starte w drobny pyl.Tak wiec przedstawiciele wszystkich ras, plci i profesji sa naturalnymi wrogami wyznawcow Tzeentcha (lacznie z czcicielami innych bogow chaosu-choc tutaj dopuszczalne sa tymczasowe sojusze). 4. Rytualy: - Rytual przyjecia. hmmm.... 5. Przedmiot gildiowy: Amulet noszony na szyi.Mozliwosc zdjecia go w celu nie rzucania sie w oczy... 6. Siedziba: Na razie organizacja kultu na terenie Imperium wchodzi w poczatkowa faze, wiec moglby to byc jakis oltarz zaszyty gdzies w piwnicy lub na strychu. Na przyklad pod jakas karczma. Wstep do tego miejsca bylby zastrzezony wylacznie dla czlonkow klubu... Pierwsze pomieszczenie: glowna sala, tablica na 10-15 notek... Drugie pomieszczenie: mala biblioteka, zbior ksieg zakazanych, na wschod od sali glownej... Sludzy Tzeentcha poswiecaja zycie na zglebianie tajnikow Wiedzy, wiec to pomieszczenie jest obowiazkowe... Trzecie pomieszczenie: oltarz, miejsce odprawiania krwawych obrzedow ku czci Tzeentcha na polnoc od sali glownej... 7. Emocje: a) -Twoj wzrok staje sie lodowaty.Powoli unosisz lewa dlon w kierunku X, przeklinajac go/ja w Imie Tzeentha. -Wzrok Sheara staje sie lodowaty.Powoli unosi lewa dlon w twoim kierunku, przeklinajac cie w Imie Tzeentha. Czujesz sie przeklety! /*nie mialoby to zadnych konsekwencji ale mysle, ze kilku najadloby sie strachu... -Wzrok Sheara staje sie lodowaty.Powoli unosi lewa dlon w kierunku X, przeklinajac go/ja w Imie Tzeentha. b) -Pozdrawiasz X w plugawym pozdrowieniu czcicieli Chaosu/* do obrobki -Shear pozdrawia cie w plugawym pozdrowieniu czcicieli Chaosu. -Shear pozdrawia X w plugawym pozdrowieniu czcicieli Chaosu. c) -Gwaltownym ruchem wyrywasz serce z ciala X, po czym powoli z namaszczeniem unosisz je w gore, jednoczesnie recytujac slowa straszliwej inkantacji poswiecajac dusze ofiary Tzeentchowi.... Amulet zawieszony na twojej szyji rozblyskuje delikatnym ogniem, podczas gdy ty czujesz fale splywajacej na ciebie ekstazy. d) -Twoj amulet rozblyskuje zlowrogim ogniem.... e) -Rozgladasz sie spokojnie w poszukiwaniu ofiary, ktorej krew choc na chwile zaspokoji twoja zadze mordu.Po chwili zatrzymujesz wzrok na X, odruchowo zaciskajac dlon na rekojesci broni. f) -Obdarzasz przelotnym, pogardliwym spojrzeniem wszystkich zgromadzonych... Wtem twoj wzrok przykuwa postac X, w ktorej z pewnym niedowierzaniem dostrzegasz godnego siebie przeciwnika. g) -Wydajesz z siebie budzacy groze, straszliwy ryk bojowy, nie majacy nic wspolnego z zadnym z ziemskich odglosow, a przyprawiajacy twoich wrogow o skurcz strachu. h) -Wybuchasz histerycznym, urywanym smiechem, ktory mrozi krew w zylach kazdej zywej istoty.