Hmm, przez czas tworzenia Zakonu wymyslilem duzo roznych projektow, ale o ile dobrze pamietam wszystkie zostaly odrzucone :) Postaram sie przypomniec te, co do ktorych nie zostalem przekonany, badz nie bylem przekonywany. Pierwsi ida na ogien Zabojcy... Napisalem osobny projekt do tego, tutaj wiec tylko przypominam. Klub, przedmioty: naszyjnik i fryzura. Myslalem rowniez o tym, zeby to byla rasowka... Ale lepszy bylby klub, i rasowki Krasnoludow nie tolerowaly by jego czlonkow... Teraz rycerze ( bede szedl od tylu, nie chronologicznie, bo tak sobie przypominam ). Nie zakon, raczej jakies Bractwo Rycerzy. Wierni swojemu kodeksowi ( nie zabijac slabszych, kobiet etc ), ale rozbojnicy, najemnicy etc. Z tego mozna by ewentualnie bylo zrobic Raubitierow. Zakon, albo towarzystwo. Byl o tym osobny plik. Alvin powiedzial, ze super, ale nie do zrealizowania na Mudzie... :( Teraz jeszcze nie oglaszane: Wulkan i przylegajace do niego lokacje. Bylby jakis teren, dosyc opustoszony, np: ktoras z krawedzi Pustkowi, albo gdzies obok. Na srodku bylby wulkan. Dookola wulkany zylo by sie spokojnie, ale od czasu do czasu wulkan by zaczynal dymic, a potem dosyc szybko lawa zalewala by okoliczne rowniny... Kopanie odkrywkowe: Poszukiwanie mineralow w gorach. Cos takiego bylo w Ameryce: oprocz zwyklego kopania w kopalniach i przemywania strumieni bylo cos takiego jak kopanie kieszeniowe. Na zboczach gor formowaly sie pod wplywem deszczu cos jak to: * / | \ / / | \ \ / / /|\ \ \ |__/_/_|_\_\__| Gdzie * byla zlozem np: zlota, ktore sie wydostalo na powierzchnie, a kreski wymytymi przez deszcz ziarenkami. Gornicy szukali na zboczach malych ilosci zlota, a potem posuwajac sie w gore zloza. Metoda byla mniej dochodowa niz kopalnie regularne, ale tez zloz bylo znacznie wiecej ( malutkich, po kilka tysiecy dolarow ). Cos takiego chcialbym zrobic w gorach na Arkadii. Krasnoludy i uniwersytety mialy by skilla gornictwo. W gorach albo bylyby przy ladowaniu klonowane zloza ( jak ziola ), albo by sie po prostu przy kazdym poszukiwaniu sprawdzalo szanse. I znajdywalo by sie cos. Mozna by bylo tez wprowadzic umiejetnosc Geologia, i sprawdzalo by sie ja przy np: odroznianiu zlota od mikii. Albo mithrilu od srebra i zelaza. Gildia dobrych Fighterow: Jeszcze nie mam konkretnego pomyslu, wymysle go jak bedzie zgoda. Chodzi o zrobienie czegos dla dobrych graczy, co nie bylo by tak elitarne jak Zakon. Taka masowka jak Wiewiory np. Jakas czy ja wiem Straz, Gwardia Obywatelska albo co. Mozna by bylo przeksztalcic w to Straz Krain. Maly podatek, ok 6 %, jeden specjal, troche skilli, emoty i tytuly. Zwykla zawodowka. Rasowka Krasnoludzka w Imperium: Cos w Karak Varn na przyklad, zwykla rasowka... Rasowka ludzi: To by bylo najbardziej potrzebne, ale najmniej mam to ochote robic. Mozne stary Klub Szlachecki, ale bez glupich fajerwerkow ktore wymyslilem. Bardziej normalne. Rasowka Halflingow: Tez potrzebne, ale tez nie mam ochoty robic... Zauwazam prawidlowosc :) I swiezutki pomysl: Uniwersytet Nulnijski... Jedynym mankamentem jest swiezo otworzony Uniwersytet Oxenfurcki... Nasz oczywiscie bylby znacznie lepszy, tym bardziej, ze nie musielibysmy robic miasta i poswiecilibysmy sie budynkom szkolym. Mozna by do niego doczepic przerozne gildie, od ludzkiej rasowki poczawszy, na szkolnej zawodowce skonczywszy ( ah, uczniowie, profesorowie, dziekan... Piekne i nieprzydatne skille, wzystkie teoretyczne bez praktycznych :) ) Pachnie perwersja... Ale pomysl mi sie podoba. Przejrzalem poprzedni plik, "co_dalej", i stwierdzilem, ze zadna rzecz sie nie nadaje. Pustkowia mi Tanis zajal, rasowke ogrow Alfen, delivery odrzucil Alvin, standard Rycerza... No coz, standard mozna powtorzyc. Wiec standard. Jeden, np: ostrogi albo pas, przedmiot wspolny wszystkim rycerzom. Cos takiego bylo w sredniowieczu, gdzie polacy i caly zachod mieli wspolny "standard" rycerza... Kazdy suweren mogl pasowac kogos, dawal mu pas i srebrne ostrogi, i taki byl od teraz uznawany za godnego przez innych rycerzy, ze wszystkich stron. Mieli by to nasi z Zakonu, mieli by Rycerze Bialej Rozy w Ishtar, moze gora ludzkiej rasowki... Uwazam, ze swietny pomysl ( bo moj :) ) Dobra, wiecej nie pamietam. Moze sobie jeszcze cos przypomne, albo wymysle :) I oczywiscie chetnie pomoge w ktoryms z powstajacych projektow, ale mam duze wymagania i chyba nikt nie bedzie chcial mojej pomocy: calkowita samodzielnosc, albo dokladne opisywanie co ma zostac zrobione. I oczywiscie zadnych lokacji, ciekawy kod please. Tak apropo: myslalem juz dzisiaj, ze robilem lokacje, robilem gildie, robilem troche niezwiazanego smiecia... Ale nie zrobilem zadnego porzadnego questa. Mozna by zrobic questa w: Zakonie na 100 niektorych skilli... Szybko, poki zaden rycerz nie wycwiczyl, mozna zmniejszych szarze i dowodzenie do 90, i np: umiescic gdzies starego Rycerza, weterana, ktory nauczy ich tego jak go znajda, albo cos dla niego zrobia. Tanis skarzyl mi sie tez, ze w Loren przydalby sie quest... szczerze mowiac, nie bardzo mi sie to podoba, i tak elfy maja dobrze, ze maja wlasne miasto prawie ( nikt inny tam nie dochodzi ). Wlasnie: Co z tymi Tancerzami? To prawda, ze El dostal pozwolenie? I czy mylimy sie z Tanisem sadzac, ze dostal pozwolenie, bo liczycie ze wczesniej niz za rok nie skonczy? Slyszalem juz grozby, ze jak powstanie cos tak mocnego dla Elfow, to krasnoludy podniosa bunt zadajac Zabojcow ( i to gildii nie klubu ). No, i jest jeszcze niesmiertelny problem zlodzieji... Mamy SS_PICKPOCKET, jesli sie nie myle, i nie jest do niczego uzywane. Mozna by zawodowke zlodzieji zrobic.