> Kuti sapiac, zaczyna myslec. Widac to po glebokich bruzdach na czole. Mowisz: I najlepsze, bo dzialaja jak krzyk na dwie lokacje odleglosci... > Starajac sie jak najlepiej potrafisz trzymac melodii, spiewasz: Hej! > /d/Imperium/mithandir/workroom Stoisz u podnoza poteznej, dwupietrowej wiezy. Zdaje sie ona nalezec do innego swiata, co nie jest dziwne, jako ze wzniosla ja i utrzymuje w rownowadzenie fizyczna sila, ale moc jej wlasciciela. Jest nim potezny czarodziej Mithandir. Nad drzwiami rozposciera sie ogromny, o kilkunastometrowej powierzchni baldachim. Jego konce sa opuszczone, tworzac duzy, zamkniety z dwoch stron plachtami baldachimu, a z trzeciej drzwiami namiot. Tutaj czarodziej spedza wolny czas w upalne drzwi. Jest tutaj jedno widoczne wyjscie: wieza. Kuti. > Dudnisz: Hop! > /d/Imperium/mithandir/workroom Stoisz u podnoza poteznej, dwupietrowej wiezy. Zdaje sie ona nalezec do innego swiata, co nie jest dziwne, jako ze wzniosla ja i utrzymuje w rownowadzenie fizyczna sila, ale moc jej wlasciciela. Jest nim potezny czarodziej Mithandir. Nad drzwiami rozposciera sie ogromny, o kilkunastometrowej powierzchni baldachim. Jego konce sa opuszczone, tworzac duzy, zamkniety z dwoch stron plachtami baldachimu, a z trzeciej drzwiami namiot. Tutaj czarodziej spedza wolny czas w upalne drzwi. Jest tutaj jedno widoczne wyjscie: wieza. Kuti. > [Forlong link-died.] Kuti mowi: ten jest zalosny :P > Silvy: Well Mowisz: Ktory? O spiewaniu? > /d/Imperium/mithandir/workroom Stoisz u podnoza poteznej, dwupietrowej wiezy. Zdaje sie ona nalezec do innego swiata, co nie jest dziwne, jako ze wzniosla ja i utrzymuje w rownowadzenie fizyczna sila, ale moc jej wlasciciela. Jest nim potezny czarodziej Mithandir. Nad drzwiami rozposciera sie ogromny, o kilkunastometrowej powierzchni baldachim. Jego konce sa opuszczone, tworzac duzy, zamkniety z dwoch stron plachtami baldachimu, a z trzeciej drzwiami namiot. Tutaj czarodziej spedza wolny czas w upalne drzwi. Jest tutaj jedno widoczne wyjscie: wieza. Kuti. > [Marecki reconnected.] Mithandir: studnia > Kuti mowi: aha.. moze by udoskonalic? Silvy: Ja wiem do czego bym chcial cie zatrudnic [Laudanus logged out.] Mithandir: to bylo proste... > > Silvy: ale moze ty masz swoje preferencje Mithandir: Pewnie mi sie nie bedzie podoba;p ::) Mow... > /d/Imperium/mithandir/workroom Stoisz u podnoza poteznej, dwupietrowej wiezy. Zdaje sie ona nalezec do innego swiata, co nie jest dziwne, jako ze wzniosla ja i utrzymuje w rownowadzenie fizyczna sila, ale moc jej wlasciciela. Jest nim potezny czarodziej Mithandir. Nad drzwiami rozposciera sie ogromny, o kilkunastometrowej powierzchni baldachim. Jego konce sa opuszczone, tworzac duzy, zamkniety z dwoch stron plachtami baldachimu, a z trzeciej drzwiami namiot. Tutaj czarodziej spedza wolny czas w upalne drzwi. Jest tutaj jedno widoczne wyjscie: wieza. Kuti. > Silvy: i cos bardzo bys chcial zakodowac > > Kuti glosem donosnym jak tartaczna pila, i rownie milym dla ucha, zaczyna Silvy: Nie chce zebys sie zanudzil > Kuti mowi: cos spiewac. > Silvy: Ale jestes jedna z niewielu osob ktora potrafi pisac trudne rzeczy Mowisz: Pomysle... :) > Silvy: To bym ci dal jakies trudne rzeczy Mithandir: Hmm, sprytna metoda.. ale nie ogryginalna, napakowac niemile zdanie komplementami :) > Silvy: Czyli ... wiadomo :)))) Silvy: Nie o to chodzi Mithandir: Co chcesz odemnie? > Lakshmi: ?????????????????????? Silvy: No najlepiej jakas gildie :) Kuti drapie sie po kosmatym lbie, patrzac sie tepo (cel emote'a) Silvy: powiesz "Znowu???" Silvy: Nie chce cie zanudzic gildiami Silvy: Ale poza toba malo jest osob ktore moga pisac gildie Silvy: A gildii najbardziej brak na arkadii > Kuti rechocze donosnie, tupiac noga tak, ze kurz idzie. > > Mowisz: Najlepiej cos o jedzeniu, i o mysleniu :) > Mowisz: Bo z tym mi sie kojarza ogry... > /d/Imperium/mithandir/workroom Stoisz u podnoza poteznej, dwupietrowej wiezy. Zdaje sie ona nalezec do innego swiata, co nie jest dziwne, jako ze wzniosla ja i utrzymuje w rownowadzenie fizyczna sila, ale moc jej wlasciciela. Jest nim potezny czarodziej Mithandir. Nad drzwiami rozposciera sie ogromny, o kilkunastometrowej powierzchni baldachim. Jego konce sa opuszczone, tworzac duzy, zamkniety z dwoch stron plachtami baldachimu, a z trzeciej drzwiami namiot. Tutaj czarodziej spedza wolny czas w upalne drzwi. Jest tutaj jedno widoczne wyjscie: wieza. Kuti. > > > Mithandir: Gildie? > Mithandir: chetnie... > Mithandir: ale jaka. > Silvy: Serio? > --- Arkadia: 18 players. Mithandir Wizard ~mithandir/workroom Lakshmi G Wizard ~lakshmi/private/work2 Kuti Wizard ~mithandir/workroom Silvy G Liege ~silvy/workroom > Silvy: Jest kilka do wyboru :) Silvy: 1. rasowka halfow, 2. rasowka ludzi Mithandir: No, oprocz gildii wchodzi w gre tylko quest... A zadnego nie mam akurat wymyslonego... > > Kuti beka donosnie, tak z dna gardzieli. Powialo ci w twarz starym bigosem, Mithandir: Czy mozna zrobic uniwersytet rasowka ludza, czy nie? > Silvy: 3. gildia dla gawiedzi - jakas wojownicza, nieelitarna Kuti mowi: fasola, i czyms jeszcze, czego wolisz na razie nie identyfikowac. > Mithandir: Moze byc praworzadna? > Silvy: Nieee ... questow nie chce :) Mithandir: Starz Krain? > /d/Imperium/mithandir/workroom Stoisz u podnoza poteznej, dwupietrowej wiezy. Zdaje sie ona nalezec do innego swiata, co nie jest dziwne, jako ze wzniosla ja i utrzymuje w rownowadzenie fizyczna sila, ale moc jej wlasciciela. Jest nim potezny czarodziej Mithandir. Nad drzwiami rozposciera sie ogromny, o kilkunastometrowej powierzchni baldachim. Jego konce sa opuszczone, tworzac duzy, zamkniety z dwoch stron plachtami baldachimu, a z trzeciej drzwiami namiot. Tutaj czarodziej spedza wolny czas w upalne drzwi. Jest tutaj jedno widoczne wyjscie: wieza. Kuti. > Silvy: Nieeee Mithandir: Ja tez wole gildiie od questow > Silvy: Oooo ... wiem co bym chcial najbardziej!!!! [Geddy logged in.] > Mithandir: juz sie nie pokoje > Mithandir: niepokoje > Silvy: Jakbys zakodowal Gildie Wojownikow Chaosu!!!!!! Kuti patrzy sie na ciebie, sliniac obficie. Przechodzi cie dreszcz.