**************************************************************************** Plik ten zawiera zalozenia ideowe do klubu-hulajpartii napisany przez Huba a.d. 22:49 98-07-12 /moze to sie komus przyda/ **************************************************************************** Dane ogolne: Typ: Klub Nazwa: Hanza lub Hulajpartia Morale czlonkow: Dowolne wskazane zle (o ile ma to wplyw) Tworca opisu: Hub Przyjmowane rasy: wszystkie Dostep do informacji: wizowie Zalozenia ogolne Jako ze powstal klub zwacy sie Straza Krain przy pewnym wspoludziale graczy i niektorych wizow, doszlismy do wniosku ze konieczny jest klub dla innych, jak chodzmy dla biednych ogrow nie lubiacych sie ze Straza. Jesli chodzi o nazwe to jest inspirowana tworczoscia Sapkowskiego - tam wystepuja nazwy hanza, lub po nilfgardzku Aen hanse co oznacza zbrojna druzyne ktora lacza wiezy przyjazni. Inne nazwy to hulajpartia i hassa, co w sumie oznacza to samo. /* * Nazwa jest raczej taka sobie, poniewaz kojarzy sie bardziej z liga * Hanzeatycka, zwana w skrocie wlasnie Hanza. Moze Sapkowski zrobil * delikatna aluzje do tej wlasnie organizacji, jej moralnosci i metod, ale nie * widze powodu wprowadzania graczy w blad. */ Cechy przecietnego czlonka Przecietny czlonek klubu to stworzenie, ktoremu zalezy na jak najwiekszym zysku niezaleznie od metod jakimi go osiagnie. Morderstwa i rozboje w miastach czy wsiach sa dla niego codziennoscia, a nieobce sa mu tez zatargi z innymi zbojami spoza hanzy o straznikach czy gwardii miejskiej nie wspominajac. Krotko mowiac kasa i zdobywanie doswiadczenia to podstawowe cele czlonka tego klubu. W zwiazku z tym raczej nalezy sie spodziewac zlego alignmentu po klubowiczach, choc nie powinno to raczej przesadzac o czlonkowstwie, bowiem rasowemu zbojowi jest obojetne kogo lupi, grunt aby byl zysk. /* Bardzo mi sie to nie podoba. Ale pewnie dlatego, ze jestem raczej * "dobrym" czarodziejem. */ Lokalizacja Lokalizacja tego klubu nie powinna byc trudna - pod dworkiem zbojow sa podziemia, niewiem czemu nie otwarte dla graczy, ktore moglyby byc dobrym miejscem na zalozenie hanzy. Inny pomysl to w wiosce na polnoc od zbojow za spalona chata jest kilka lokacji sadu bezpanskich... Takze mozna zrobic jakas spalona chate czy karczme z paroma lokacjami lasu przy ktorejs z drog Ishtar, np. do Oxenfurtu. W zasadzie lokalizacja tego klubu jest konieczna tylko poto, zeby tam sie mogli zapisywac nowi klubowicze i spotykac czasem jego czlonkowie. /* * Wydaje mi sie, ze klub _wogole_ nie powinien posiadac lokalizacji, a * jesli juz to _najwyzej_ jedna lokacje. Wg mnie powinna to byc raczej * polanka w jakim lesie. */ Struktura klubu Jesli chodzi o strukture hulajpartii, to jest ona prosta jak organizacja kazdej zbojeckiej bandy. Na czele tej hanzy powinien stac herszt-npc /trudny do skillowania/, od ktorego imienia moze wziasc sie nazwa hanzy, np. hanza Slowika. Dalej czlonkowie powinni dzielic sie na zwyklych i cos w rodzaju Rady Starszych Hanzy zlozonej z najbardziej odpowiedzialnych graczy wylonionych w tajnym glosowaniu tzn. kazdy bedzie mogl oddac swoj glos hersztowi, a podlicza glosy wizowie i ustala kto wejdzie do rady. Rade te widze jako 3 graczy maximum. Ich zadaniem bedzie sprawdzanie zachowania czlonkow klubu i rozwazanie kandydatur w przypadku wyrzucenia kogos z klubu karnie. /* * _Strasznie_ skomplikowane. Niektore rasowki maja prostsza hierarchie. * Ja bym sie ograniczyl do NPC'a. Glosowanie tez jest czyms zbyt * skomplikowanym jak na klub. Podliczanie glosow przez wizow jest chyba * sprzeczne z zasadami. */ Zasady wstepowania i opuszczania klubu Aby wstapic do klubu nalezy znalezc herszta i zlozyc mu propozycje wspolpracy. Raczej nikt z gildii Kupcow nie pownien do tego klubu nalezec, choc to niekonieczne, bo jak ktos chce byc paserem to raczej nie ma co przeszkadzac... Oczywiscie nie ma miejsca tu dla Strazy Krain, na takich herszt moze sie od razu sam rzucac. W zasadzie kazdy chetny/a zostanie po jakis 5 minutach namyslu przyjety/a, no chyba ze jest to kolejne przyjecie, to wowczas musi to rozpatrzyc Rada. // Do tego miejsac jest dobrze, ale ja bym wogole nie przyjmowal ponownie. Opuscic hanze mozna w kazdej chwili, ale nie tak latwo bedzie do niej wrocic potem, bowiem za niewiernosc kara bedzie nieufnosc wobec takiego kompana/nki no i kandydature taka musi zatwierdzic Rada. Opuscic mozna tez karnie klub - za zaatakowanie kogos ze swojego klubu, bowiem czlonkow klubu powinny laczyc wiezy przyjazni, a przyjaciol sie raczej nie morduje. W momencie ataku na czlonka klubu przez innego klubowicza automatycznie sie go opuszcza. /* * Zgadzam sie. */ Elementy roleplayu - przedmiot klubowy - bransoleta zlota dla rady, srebrna dla czlonkow z wygrawerowana nazwa hanzy, ewentualnie naszyjniki dla plci zenskiej /analogiczne/. W salonie tatuazu mozna tez zrobic jakies specjalne wzory tylko dla czlonkow klubu tego; przedmiot save'owalny i autoladowalny... w nim pomoc do emotow... /* * Przedmiot musi byc, ale ja bym dal im cos bardziej obrzydliwego, * bransoleta to strasznie pretensjonalne. * Nie sadze, zeby przerabianie tatuazu dla klubu bylo dobrym pomyslem. * Sugerowalbym takze, zeby w przedmiocie od razu zawarte byly emoty. * Nie ma powodu robic soula. Zysk jest taki: przedmiot latwiej sie robi, * i stopien komplikacji jest 100 razy mniejszy. Nie bawisz sie w dodawanie * souli itp, tylko po prostu init... */ - mozliwosc laczenia sie w druzyny z graczami o podobnych upodobaniach i walka ze wspolnym wrogiem; /* * Hmm, taka mozliwosc chyba zawsze istnieje? */ Emoty: 1. husmiech usmiecha sie do ciebie, a z jego/jej miny widac zachlannosc na pieniadze. 2. hzagroz marszczy groznie czolo i patrzy na ciebie spode lba wskazujac niedwuznacznie na swoja bron. 3. hwyciagnij wyciaga zachlannie rece po lup nie liczac sie z nikim i niczym. 4. hpopatrz patrzy zachlannie na twoje lupy szacujac ich wartosc pazernym wzrokiem. 5. hwarknij warczy groznie, jakby ktos chcial mu/jej wyrwac ostatni kes jadla sprzed ust. 6. hzazgrzytaj zgrzyta zebami z wsciekloscia tak, ze az niemal leca skry. 7. hzaklnij rzuca potok wymyslnych obelg pod jego/jej adresem, wspominajac cos o jego/jej matce i watpliwym pochodzeniu jak rowniez podobienstwie do niektorych zwierzat. 8. hzaszlochaj szlocha zalosnie na mysl o lupach, ktore musial/musiala zostawic innym. 9. hpowitaj wita cie serdecznie taksujac przy okazji twoj ekwipunek fachowym okiem. 10. hnapadnij doskakuje do i wygrazajac jemu/jej swa bronia przed nosem krzyczy z wsciekloscia: Pieniadze albo zycie! 11. hspiew lekko falszujac zaczyna sobie podspiewywac o urokach grasowania na goscincach i o pewnej dziewce co miala duza chalupe. 12. hbeknij beka prostacko, cos jakby w tonacji c-moll /tonacja losowa/. Historia klubu Hanza ta powstala jako efekt spotkania sie przypadkiem kilku okrytych zla slawa grasantow, poszukiwanych w swiecie za swe zuchwale przestepstwa. Ich uczynki znane sa wszedzie i sa niemal czesto legendarne. Igrajac sobie z prawa /* Igra sie z prawem, albo drwi z prawa */ szerza wszedzie anarchie, zdobywajac fortuny, ktore sa w stanie przepuscic na przedmioty zbytku. Hulajpartia ta rosla z czasem a jej bezkarnosc sciagala wciaz nowych czlonkow. Pomimo licznych wrogow i pewnych wewnetrznych nieporozumien w hanzie tej zawsze najwazniejsze byly lojalnosc do towarzyszy i przyjazn miedzy jej czlonkami. Nie raz urzadzano na nich nagonki i karne ekspedycje, zawsze udawalo im sie wyrwac z matni i zaczac w nowym miejscu. /* Emotow i historii nie komentuje, bo nie ma sensu. * Podsumowujac: * Calosc wydaje mi sie troche zbyt duza jak na klub.... * Wydaje mi sie, ze autor zgubil idee klubu po drodze, i wyszla mu prawie * gildia zawodowa... Tylko treningow tak na dobra sprawe brakuje. * Jakos sobie nie wyobrazam, zeby mozna bylo byc czlonkiem bandy zbojow dla * hobby, obok innych, powaznych zajec, a takie wlasnie powinny byc kluby. * Proponuje zamienic: Zrobic Klub Bardow, i gildie rozbojnikow... */