// Komentarze Alvina. ** Komentarze Silviego ++ Poprawki Vaktotha || Komentarze i poprawki Mithandira MIECZNICY AVERLANDU (AVERLAND GREATSWORDS) (Wersja alternatywna) - typ gildii: zawodowy - styl gildii: wojskowy - nazwa gildii: Miecznicy Averlandu || Miecznik I - w sredniowiecznej Polsce: urzednik dworski zawiadujacy || zbrojownia panujacego i noszacy przed nim miecz; pozniej urzad || tytularny; takze: osoba noszaca ten tytul. || Miecznik II - w dawnej Polsce: platnerz wyrabiajacy miecze; cech miecznikow || Miecznik III - drapiezna ryba morska... || Slownik wspolczesnego Jezyka Polskiego || Jak widac, w poprawnym znaczeniu tego slowa nie ma nic o walczeniu. || Nazwe na razie zostawiam, umowilem sie z Alvinem, ze wymyslimy juz do || gotowego projektu - zajmowane sloty - OCC - jakie rasy przyjmuje, a jakich bezwzglednie nie: kazda oprocz halflingow i krasnoludow (za niscy, zeby poslugiwac sie dwurecznymi mieczami); || Mysle, ze mozna by naciagnac dla tych ras ideologie. - stopien elitarnosci gildii: niewielki - miecznikiem mogl zostac kazdy, kto wykazal nalezyte umiejetnosci walki i mial do tego predyspozycje (przyjmowano tylko krzepkich osobnikow, jako ze zycie miecznika nie bylo uslane rozami) Zalozenia Ogolne Miecznicy Averlandu powstali jako doborowa jednostka najemna, gdyz w Imperium czasy sa teraz bardzo niespokojne. Skladaja sie oni z samych roslych mezczyzn, o niepospolitej sile, wytrzymalosci i olbrzymiej odwadze. ** A rosle kobiety? Osobiscie uwazam, ze nie powinnismy ich dyskryminowac. ** To nie rycerze ze scisla regula. ++ Rosle kobiety tez. || Wydaje mi sie, ze lepszy bylby bardziej otwarty ton. To powinna byc || nieelitarna gildia // Zgadzam sie z przedmowca, tylko nikomu sie nei chcialo tego napuszonego tekstu zmieniac. Do jednostki przyjmowano kwiat gwardii miejskiej, najlepszych najemnikow i najlepiej wygladajacych mieszczan. Ich podstawowa bronia sa ogromne dwureczne miecze - espadony badz flambergi. Jednostka te nie posiada lzejszej broni ani strzeleckiego uzbrojenia, przeszla jednak gruntowne przeszkolenie w walce dwurecznymi mieczami i nie bylo w calym Imperium mezow umiejacych sprawniej robic flambergiem, niz czlonkowie tych oddzialow. Celem gildii jest sluzenie innym za pieniadze. Jako prawdziwi profesjonalisci, miecznicy powierzone im zlecenia wykonywali starannie i dokladnie, a zarobione pieniadze dzielono sprawiedliwie miedzy siebie. Zleceniodawcami najczesciej byly inne gildie, miasta, a nawet panstwa - czestokroc z ich uslug korzystala takze Armia Imperialna. Dewiza gildii jest: Jesli to jest zadanie nie do wykonania - zglos sie do nas z mieszkiem diamentow i klopot z glowy! Trzeba przyznac, ze nie byly to czcze przechwalki. Gildia jest apolityczna i tolerancyjna - wykonaja zadanie zlecone przez kazdego, niezaleznie od tego, czy zleceniodawca to krol czy general chaosu. // Pod naciskiem Mitha - zlecen od Chaosu to by raczej nie przyjmowali... (literatua do gildii: WFB). Lokalizacja gildii ++ Jako, ze byly obiekcje co do lokalizacji gildii w Averlandzie i ++ padla propozycja umieszczenia jej w granicznych krolestwach - nie ++ ma sprawy :) Ewentualna siedziba powinna posiadac wszelkie atrybuty do prowadzenia dlugotrwalej obrony, czyli: fose z mostem zwodzonym, grube mury obronne z licznymi wierzami i blankami, balisty, kadzie z olejem itp, itd. W samej siedzibie powinny znalezc sie: zbrojownia, sala ceremonialna, kwatery dla szeregowych miecznikow, pokoj sztabowy, hala treningowa, sklep, bank gildii oraz poczta. || Wydaje mi sie, ze sklep, bank i poczta mogly by byc tuz pod gildia. || Uciszylo by to krzykaczy, ktorzy zawsze wytykaja co gildia ma dobrze. // A co za roznica.. i tak zawsze beda krzykacze. Powinna byc tam rowniez sala odpraw. Co do terenu, na ktorym znajduje sie gildia, to jest on pod ich specjalna kuratela, po to, aby istniala jak najmniejsza szansa przed infiltracja gildii przez szpiegow - mieszkancy po prostu wydaja wszystkich obcych, jacy sie pojawiaja. W zamian za to daja okolicznym mieszkancom ochrone za przyslowiowe "dobre slowo". W przypadku kodu, mozna by w mieszkancach wbudowac funkcje rozpoznawajaca, czy gracz jest miecznikiem i zaimplementowac np jakies mile powitanie typu: Witaj panie mieczniku! Charakterystyka czlonka gildii Miecznik jest az do bolu lojalny wobec przelozonych i ma silne poczucie obowiazku. Charakteryzuje sie takze odwaga i niepospolita sila. Ich dowodcy w walce kieruja sie nie morderczym instynktem, ale chlodna kalkulacja potencjalnych zyskow i strat. Sa to po prostu profesjonalni fighterzy, ktorzy uwielbiaja walke w szyku i sa w tym bardzo dobrzy. Wszyscy miecznicy sa wysokiego wzrostu i maja odpowiednie warunki fizyczne do walki dwurecznymi mieczami. Kazdy miecznik zna swoje miejsce w gildii. Jego cel w zyciu to kariera w szeregach gildii, poprzez slepe posluszenstwo i wykonywanie zadan - a przez to bogacenie sie. Laczy sie to tez z ufnoscia wobec przelozonych i wspoltowarzyszy. Zaden miecznik nie odmowi pomocy koledze w potrzebie. Cechuje ich takze wysokie poczucie surowej sprawiedliwosci - kazde zlecenie ma byc wykonane, a ten kto zawala nalozone nan obowiazki zasluguje na potepienie i wydalenie z szeregow. To jednak nie znaczy, ze miecznicy sa dobrzy i szlachetni - zabija smoka i uwolnia ksiezniczke, bo zaplacil im krol, ale potem zabija cala krolewska rodzine, gdyz pretendent do tronu wysuplal ze swego skarbca okragla sumke. Miecznicy rzadko traktuja swych wrogow powaznie - sa przekonani ze nikt i nic im nie zagrozi. Totez nie uganiaja sie za nimi za wszelka cene, gdyz naraziloby to na szwank ich reputacje jako profesjonalistow. // Generalnie nie lubimy wojen miedzygildiowych. Dobrze byloby // charakterystyke gildii dostosowac do tego... Nie dawac im excuses // do ciaglego nawalania sie z innymi gildiami. ** Nie do konca rozumiem skad tak podkreslane przez Vaktotha oddanie walce ** przeciwko wrogom gildii. Skoro to gildia w pewnym stopniu najemnicza to ** dzisiejszy wrog moze byc jutro sprzymierzencem i cos takiego jak "eksterminowanie ** bez negocjacji wrogow z listy mi nie pasuje. Wogole ta lista mi nie bardzo pasuje. Dla miecznika bardzo wazny jest tez prestiz profesjonalisty, dlatego nie bedzie uganial sie za mniejszym graczem, gdyz jest on celem niewartym uwagi. Jesli przeciwnik zasluguje na specjalne traktowanie miecznik nie zawaha sie uzyc kilku "ciezkich zwrotow" - (zakodujemy je w emotach - co wy na to?) ++ Rowniez zmiana zasad jest tu uklonem wobec ponizszych stwierdzen. // Doskonaly excuse do pkillowania. Nie daloby sie troche 'zlagodzic' ich // nieskalanego honoru? ** Tam trafiaja raczej prostaczki i mlotki a nie rycerze. Wolalbym tak jak pisze ** Alvin mniej prawosci i honoru a wiecej wyrahowania i kultu sily. Ich ulubiona i wlasciwie jedyna bronia sa potezne dwureczne miecze, w ktorych wladaniu sa niekwestionowanymi mistrzami. Stronia od innych broni i metod walki, gdyz uwazaja je za 'kombinowanie', kiedy jedno celne ciecie flamberga moze rozwiazac problem. Dlatego tez miecznikow uzywajacych innych broni praktycznie nie spotyka sie, chyba ze w ekstremalnych sytuacjach. Stosunek do innych gildii jest obojetny dopoki gildie te nie "nadepna im na odcisk" - np poprzez niewywiazanie sie z zaciagnietych zobowiazan, badz zwalczanie miecznikow. W takim przypadku do gildii powodujacej zamieszanie kierowana jest nota ostrzegawcza. Jesli to nie pomaga, miecznicy staraja sie w jak najkrotszym czasie wyeliminowac zagrozenie i kazdy sposob na to jest dobry. Podczas pelnienia sluzby i polecen przelozonych, miecznik nie moze pic alko- holu pod grozba karceru, badz degradacji. ** To mi sie podoba :))) Nie wolno mu tez obrazac wladz gildii ani pod zadnym pozorem kwestionowac polecen przelozonych, nawet jesli te wymagaja od czlonka najwyzszych poswiecen. Jak to w wojsku bywa. (kara jw. badz nawet wyrzucenie z gildii). Struktura i hierarchia gildii Miecznicy sa gildia wojskowa i panuje u nich scisla wojskowa hierarchia. Naczelnym dowodca miecznikow jest kapitan (najwyzszy stopien dostepny dla graczy - najwyzszym stopniem jest pulkownik, lecz bedzie to npc, przekodowywany co jakis czas z nowymi rozkazami (albo cos w tym stylu). ** Wole "cos w tym stylu" bo "przekodowywanie co jakis czas" nie podoba mi sie ** o czym juz wczesniej mowilem. ++ Jest to opisane nizej - nie ma co tu zmieniac :) Rozkazy te bylyby losowymi zleceniami (a nagroda za wykonanie bylyby pieniadze ze zdobytych lupow) W tym przypadku Oficer kierujacy akcja, po sprzedarzy lupow obowiazany jest do napisania szczegolowego raportu do oficera finansowego, w ktorym zawarte byloby co zdobyto, za ile sprzedano lup, kto bral udzial w akcji i na tej podstawie finansowy wydawalby zezwolenia na pobor okreslonych sum z kasy gildii. // Wartoby to dokladnie zaznaczyc graczom. Jak sadze szybko nabraliby // tendencji do olewania 'formalnosci'. ++ Jak wyzej - jest to opisane ponizej. ;) ** Dokladnie. ** Prosilbym o dokladne opisanie metody 'uzyskiwania' i 'dzielenia' oraz ** dzialania wspomnianej 'kasy gildii'. Zadaniami drugiego typu bylyby zlecenia od innych gildii, miast itp, ktore zawieraliby gracze. Po zawarciu takiej umowy gracz wysylalby list do pulkownika z propozycja kontraktu (wysylajacym bylby kapitan lub ktos ze sztabu), a odpowiedzialny wiz wkodowywal by zadanie do listy zadan pulkownika, byc moze nawet ze z priorytetem wyboru go z listy. To jest jeszcze do omowienia :) ** Jak wczesniej wspomnialem wkodowywanie jakichkolwiek zadan itp. calkowicie mi sie nie ** podoba. Uwazam to za ingerencje na ktora nie mozemy sobie pozwolic. ** Prosze o zaproponowanie systemu w ktorym gracz/gracze/gildie zlecalyby ** zadania, deponowalyby okreslone fundusze, a reszta zajelaby sie rada ** gildii miecznikow. Pewne mechanizmy moga byc zakodowane na poczatku i powinny ** byc na tyle uniwersalne, by dalo sie realizowac przy ich pomocy dzialalnosc gildii. ++ JAK WYZEJ :)))) // To trzeba dokladnie dopracowac. Roznice pomiedyz tymi dwoma rodzajami // zadan, wplyw guildmastera na system zadan, czestosc jego ingerencji, // i dokladnie system zadan od innych graczy, gildii. Kapitan ma moc rozkazywania wszystkim podwladnym, jak tez egzekwowania tych rozkazow. Moze tez ukarac wiezieniem badz degradacja krnabrnego zolnierza. Kapitan zostaje mianowany przez guildmastera. Na kapitana zostanie wybrany czlonek gildii, ktory poza swym rozmiarem (statsy) bedzie dosc czesto przebywal na mudzie i ktory podola obowiazkom administracyjnym. Kapitan dobiera sobie sztab, ktory w sumie liczy 5 osob wliczajac w to kapitana. W przypadku nieudolnosci Kapitana, sztab moze wyrazic swoje wotum nieufnosci wobec niego. Jesli 2/3 czlonkow sztabu bedzie za wotum, moga oni usunac kapitana ze stanowiska i zdegradowac do porucznika. Wtedy tez sztab wybiera nowego kapitana sposrod WSZYSTKICH czlonkow gildii (zwykla wiekszoscia glosow - w tym wypadku - 3/4). Sztab ma na to tydzien. Jesli nie wszyscy czlonkowie sztabu oddadza swoj glos, licza sie glosy oddane (np 2 za - 1 przeciw, 1 nie glosowal -> kapitan wybrany). ++ 5 osob to stan docelowy - jako ze gildia bedzie nieelitarna mozna sie spodziewac ++ sporego naplywu graczy. // Zmniejszylbym wielkosc sztabu do 3 osob. 5 wydaje mi sie jak na poczatek // za duzo. ++ Zmieniony wybor kapitana. ** Oczywiscie pierwszego kapitana wybieraja wizowie, jednak jest to jednorazowa ** sprawa. Potem musi istniec odpowiedni mechanizm wybierania nowego szefa. Czy ** to po rezygnacji poprzedniego, czy tez w wypadku decyzji sztabu czy jak sobie ** to wymyslisz, jednak w taki sposob, zeby wziac pod uwage wszystkie ewentualnosci ** Bardzo prosze o opracowanie tego i przedstawienie nam. Sztab jest cialem doradczym kapitana, a wchodzic wen moze dowolny czlonek gildii, od zwyklego zolnierza po oficera. W waznych sprawach (takich jak wypowiedzenie wojny, wyrzucenie kogos z szeregow), kapitan obowiazany jest zwolac narade sztabu i w glosowaniu decyduje wiekszosc. // Do sztabu nie powinni wchodzic zwykli zolnierze - no bo co to za wojsko by bylo. // Momi zdaniem do sztabu moglybybyc wybierane tylo osoby od pewnej rangi wzwyz. // np (oficerowie). // A tak wogole sztab to cos sztucznego, gdyz kapitan go sobie wybiera, a potem // oni ze soba glosuja. Wiec tak na prawde by to byla jednogloscnosc decyzji. // Moze by automatycznie byl sztabem zestaw aktualnych porucznikow. ** Zdecyduj sie. Pare linijek wczesniej pisales cos innego. ++ Zmienione. Kapitan moze tez zrzucic (delegowac) czesc swoich obowiazkow na czlonkow sztabu (np. prowadzenie agitacji w celu rekrutacji nowych czlonkow, przepro- wadzanie operacji patrolowania miasta, sporzadzania sprawozdan z dzialalnosci gildii, prowadzenia dyplomacji). Czlonek sztabu moze odmowic przyjecia delegacji, jednak wtedy rownoznaczne jest to z podaniem sie do dymisji z posady czlonka sztabu. Sztab podejmuje tez decyzje o awansie badz degradacji czlonka gildii, ale glos kapitana liczy sie tu jak 3 inne i moze on przeforsowac kare badz awans, chyba, ze caly sztab bedzie przeciw - wtedy stosunek glosow bedzie 3:4. // Jesli sztab bylby mniejszy, trzeba by zmeniejszyc wage decyzji kapitana. ++ wg mnie sztab bedzie szybko mial przepisowa liczbe czlonkow ** O ile dobrze pamietam pulkownik to npc czyli wiz. Nie chce, aby o sprawach graczy w ** gildii decydowal wiz. To nie on ma wybierac kapitana (oprocz pierwszego) i ** nie jemu decydowac, czy tamtem jest nieudolny czy nie. Prowadzic to moze ** do wielu naduzyc. ** Prosze o obmyslenie tego w inny sposob - tak, aby gracze sami mogli decydowac. ++ Zmienione. Porucznicy sa nastepnym stopniem po kapitanie. Aby zostac porucznikiem, kandydatura musi zostac zaakceptowana przez sztab (jw). Porucznik jest doswiadczonym miecznikiem, ktory wslawil sie wieloma chwalebnymi czynami i nie ma zadnej plamy w swoim zyciorysie. Jest tez niezwykle oddany gildii i ma posluch i autorytet wsrod nizszych ranga. Jest jak ojciec - wymagajacy ale i kochajacy nizszych stopniem. Porucznicy moga otrzymywac rozkazy tylko od sztabu badz kapitana i odpowiadaja przed nimi za ich wykonanie. Jednoczesnie sami dysponuja szeregiem instrumentow potrzebnych do ich realizowania. Porucznicy wyznaczaja zolnierzy odpowiedzialnych za wykonanie zadania i zolnierze ci MUSZA je przyjac bez dyskusji. nastepnie porucznik kontroluje wykonanie rozkazu i sporzadza raport dla sztabu, w ktorym zawiera opis wykonania rozkazu, niezbedne statystyki i swoje wlasne sugestie. Moze tez przedstawic zolnierzy do awansow badz odznaczen. Moze tez wystapic o ukaranie badz degradacje zolnierzy leniwych i niekompetentnych. Liczba porucznikow powinna zalezec od liczby czlonkow gildii, nie powinna byc jednak wieksza niz 1 porucznik na 6-7 czlonkow gildii. // Wydaje mi sie ze liczba porucznikow powinna byc nie wieksza niz // 6-7 czlonkow na porucznika... zeby porucznicy i oficerowie w gildii // mieli jakiekolwiek znaczenie. ++ Zgadzam sie - zmienilem ** Dokladnie :) || A moze wprowadzic scisla hierarchie: zolnierz < druzyna dowodzona przez || porucznika. Z porucznikow sklada sie sztab, wybierajacy kapitana. || Sztab powoluje do zycia nowe druzyny, deasygnujac ich porucznikow. || Porucznik prowadzi nabor do druzyny. Sierzant to kolejny stopien w drabinie wojskowej. Sierzanci dowodza druzynami zolnierzy pod nieobecnosc oficerow, dbaja o morale zolnierzy, ich zachowanie i lojalnosc. Bacznie zwracaja uwage na mlodszych miecznikow, czy faktycznie nadaja sie oni na czlonkow gildii. Kazdy 'nowy' dostaje swojego opiekuna sierzanta, ktory go sprawdza. Oczywiscie delikwent nic o tym nie wie. Sierzant nastepnie sporzadza raport i wysyla go do sztabu badz do oficera zajmujacego sie tymi sprawami (zaleznie od delegacji kapitana). Sierzanci obowiazani tez sa do prowadzenia ciaglego 'nasluchu' wsrod zolnierzy (kazda sprawa moze rodzic konflikty) i o wszelkich niesnaskach meldowac natychmiast przelozonym. Sierzant dysponuje tak jak porucznik mozliwoscia wystapien o awans badz ukaranie zolnierza. Podlega rozkazom wszystkich starszych stopniem. Sierzanci nie powinni stanowic wiecej niz 1/3 czlonkow gildii. // To samo z sierzantami. 1/2 sierzantow, 1/2 oficerow to troche duzo. // Wydaje mi sie, ze 1/3 to wystarczajaco duzo. ++ Zgadzam sie - zmienilem ** To bedzie najbardziej biurokratyczna gildia na mudzie. Wszyscy beda tylko ** siedziec i pisac raporty :))) ** Zeby im w tym pomoc powinni miec zakodowana kancelarie - np. na podstawie ** rycerzy, gdzie posiadajac odpowiednie prawa bedzie mozna w zaleznosci od ** stopnia pisac, czytac, niszczyc, archiwizowac te tony sprawozdan :)) ++ Hehe, oficerowie beda mieli faktycznie sporo roboty - nie beda sie nudzic :) || Mysle, ze jeden sierzant na druzyne ( porucznika ) to az nadto. Zolnierz - szeregowiec do wykonywania rozkazow. Przez swa wierna sluzbe ma mozliwosc awansu i odznaczen, jednak do stopnia porucznika badz kapitana daleka jest droga i uslana wyrzeczeniami. Zyczmy im hartu ducha i wszystkiego najlepszego! Zasady rekrutacji nowych czlonkow Miecznikiem moze zostac kazdy, kto spelnia wymagania podane wczesniej. Aby nim zostac, delikwent musi zdobyc przychylnosc ktoregos z porucznikow badz samego kapitana i otrzymac od niego przepustke do koszar, gdzie bedzie mogl sie zaciagnac bez zadnych innych formalnosci. Kandydat musi miec powyzej 170 cm wzrostu i byc odpowiednio silnym (na warunki // 175 to duzo. To silny warunek. Trzeba pamietac ze w sredniowieczu ludzie // byli duzo nizsi. Moze 170? ++ Niech bedzie 170 :) ** Tez mysle ze 170 jest ok. || Boze. Zwariowaliscie? 170 to mial wtedy jeden na pare tysiecy. Arki sila powinna byc na poziomie 40). Oficer bedzie mial mozliwosc 'zlustrowania' kandydata po tym wzgledem, co zapobiegnie dawaniu przepustek nieodpowiednim osobom. Po wstapieniu kandydat przez jeden dzien (grania) // Wolalbym okreslenie tego w wysokosci stata. 40 byloby w sam raz, IMHO. ** Aha. 40 jest ok. ++ Niech bedzie 40. jest rekrutem. W tym czasie inni miecznicy moga wysylac swoje obiekcje o rekrucie do sztabu. Jesli obiekcje beda powazne, rekrut zostaje usuniety z gildii bez mozliwosci powrotu. Po jednym dniu rekrut zostaje pelnym miecznikiem (zolnierzem). || NIe podoba mi sie uzaleznienie czasu bycia rekrutem od czasu arkadiowego. || Beda zostawiac bota, zeby tylko dzien szybciej minal. Lepszy bylby np || tydzien RL. Zasady opuszczania gildii Gildie oczywiscie mozna opuscic bez jakiegokolwiek problemu i mozna don powrocic po pewnym czasie - stare rany musza sie najpierw zagoic. prawa powrotu don. Opuszczajacy gildie traci 1/2 swojego doswiadczenia bojowego jako dodatkowa kare za zlamanie przysiegi wojskowej i dezercje. Jesli po opuszczeniu gildii gracz zacznie dzialac otwarcie przeciw gildii, zostanie on automatycznie wpisany na liste wrogow. ** O tym juz pisalem. ** Nie bylbym tez taki surowy co do zakazu powrotu. ++ Zmienione. // 1/2 doswiadczenia bojowego przy wyjsciu to duzo duzo duzo. 1/3 byla by akuratniejsza. Gildie mozna tez opuscic w inny sposob: wyleciec za zlamanie regul, czyli za: - zrobienie czegos, co w ewidentny sposob uniemozliwi wykonanie zlecenia; - zabicie gracza duzo mniejszego od siebie (nawet najemnicy maja swoj honor); - zaatakowanie innego czlonka gildii; - lzenie i drwienie z wyzszych stopniem; - pomaganie w ewidentny sposob wrogom gildii; itp. Decyzje o wyrzuceniu z gildii podejmuje sztab na wniosek jednego z jego czlonkow. || Przy wylatywaniu kara doswiadczeniowa powinna byc wyzsza. || Powinna byc tez mozliwosc opuszczenia gildii pokojowo, za zgoda kapitana, || bez, albo z duzo mniejszymi, konsekwencjami ( przyczyna moze byc np: || przejscie do innej, zaprzyjaznionej gildii, wstapienie do Zakonu, nawrocenie... ). Uprawnienia wladz gildii Ok - oto uprawnienia wladz gildii, jak i poszczegolnych stopni w niej. I tak: SZTAB - kapitan + 4 oficerow i podoficerow (razem 5 osob) moze: - wykluczyc czlonka z szeregow miecznikow na wniosek kapitana badz ktoregos z oficerow (zwykly miecznik moze wniesc o wykluczenie innego czlonka, ale MUSI miec poparcie przynajmniej jednego oficera w randze porucznika). || Biurokracja... Skoro musi miec poparcie, to nie moze oficer sam wystapic? - ukarac czlonka gildii reprymenda, nagana, utrata odznaczen lub degradacja jak tez moze wydac wniosek dla kapitana o zablokowanie specjalnych atakow delikwentowi na dany okres, za naruszenie kodeksu miecznikow, tchorzostwo, itp. - nagrodzic czlonka gildii pochwala, odznaczeniem lub awansem za szczegolne zaslugi dla miecznikow (bohaterska obrona dowodcy, zwycieskie poprowadzenie druzyny na wroga, poswiecenie zycia w obronie miasta i jego mieszkancow, wierna sluzbe, stale dostawy najwyzszej jakosci sprzetu dla gildii) PROPONOWANE ODZNACZENIA: - Medal Za Odwage - za stawienie czola wielu niebezpieczenstwom, obrone miasta przed najazdem, pokonanie bardzo silnego gracza, bedacego wrogiem gildii, itp - Szkarlatne Serce - za bohaterska smierc na polu walki w obliczu znacznej przewagi przeciwnika - dotrwanie do konca (wimpy brave), obrona przelozonego lub innego czlonka gildii, poswiecajac przy tym zycie. - Gwiazda Averlandu - za wierna sluzbe gildii i znaczny wklad w jej rozkwit i rozwoj. - Krzyz Zaslugi - za stale wspomaganie mniejszych czlonkow gildii, czeste donacje dla gildii itp (nizszy od Gwiazdy Averlandu, ktora otrzymywac powinni TYLKO najbardziej zasluzeni) - Krzyz Wojny z - specyficzny order, ktory zalezec bedzie od tego, z ktora gildia miecznicy mieli wojne. Odznaczani nim powinni byc czlonkowie, ktorzy zabili duza liczbe czlonkow gildii przeciwnika, jak tez poprowadzili wiele udanych akcji przeciwko nim. Cecha szczegolna tego orderu jest to, ze beda one pokazywac historie czlonka gildii i przywiazywac go do niej, gdyz medale te beda nie do zdobycia normalna droga przez normalna sluzbe :)) ++ Np, jesli gracz wlaaczyl sobie wimpy brave i wzial na siebie ciezar ++ walki i zginal przy tym, to jesli mial swiadkow, ktorzy to potwierdza, ++ zasluguje na Szkarlatne Serce // Diobrze byloby podac przyklady za co konkretne odnzaczenia przyznawac. ++ beda widoczne w opisie. ** Bardzo podoba mi sie pomysl odznaczen. Moglyby byc one widoczne w opisie. || Nagradzanie za zabicie duzej liczby czlonkow wrogiej gildii to chyba nie || najlepszy pomysl. Ale odznaczenia za kampanie jest genialne. - decyduje o wypowiedzeniu wojny, zawarciu pokoju, paktu o nieagresji, sojuszu i o wszelkich innych dyplomatycznych akcjach (wymagana normalna wiekszosc glosow); - wprowadza ograniczenia naboru nowych czlonkow i inne dodatkowe wytyczne i rozkazy dla oficerow (zwykla wiekszoscia glosow); - zlecac zadania czlonkom gildii, takie jak patrole miasta, wyprawy po sprzet, wypad na wroga itp. (zwykla wiekszosc); || Chyba troszke przedluzy to procedure... decyzje takie powinny byc || podejmoane blyskawicznie wedlug wczesniejszych wytycznych sztabu. - wszelkie decyzje o wyrzuceniu czlonka z miecznikow podejmowane sa zwykla wiekszoscia glosow // Nie podoba mi sie to. Spowodowaloby to niemoznosc podjecia jakichkolwiek // decyzji (z braku calej rady). Wydaje mi sie, ze powinno wystarczyc // zdanie jednego tylko czlonka rady zeby wyrzucic zolnierza lub sierzanta. ++ Zgadzam sie - wystarczy zwykla wiekszosc. || Wiec jak, jednego czlonka czy wiekszosc? - wszelkie decyzje o degradacji, karach i awansach podejmowane sa zwykla wiekszoscia glosow. ** Jednomyslnosc w wojsku? Eeee ... W wojsku decyzje sa jednoosobowe i odpowiedzialnosc ** za decyzje ponosi wydajacy rozkaz. Jednomyslnosc nie wchodzi w gre. ++ Zmienione Sztab podejmuje swoje decyzje w glosowaniu, PRZY CZYM glos kapitana liczy sie jak trzy inne, tak wiec, tylko calkowita opozycja wobec niego da przewage 4:3 i kapitan przegra. Wyjatkiem sa decyzje, ktore trzeba podjac innym stosunkiem glosow, wtedy kapitan moze przegrac i inicjatywa upasc. Czlonkowie gildii musza sie BEZWZGLEDNIE STOSOWAC do wytycznych sztabu. Uprawnienia poszczegolnych stopni opisane sa w pkt. Struktura Gildii. Kodeks gildiowy Miecznik musi bezwzglednie przestrzegac niniejszego kodeksu pod grozba kar wymienionych wyzej I Miecznicy sa elitarna formacja wojskowa, totez: 1) Miecznik nigdy nie ucieknie z pola walki, chyba ze dalszy opor nie rokuje zadnych nadziei, badz w niebezpieczenstwie jest ktos, nad kim miecznik sprawuje piecze; // Troche zbyt rycerska zasada - skoro sa wyrachowani, powinnni wyrachowanie // dzialac. Nieuciekanie z pola walki jak wszyscy wiemy jest glupie, a nie // wyrachowane. 2) Miecznik nigdy nie opusci swego przelozonego w walce, predzej zginie w jego obronie; 3) Miecznik nigdy nie stchorzy odmawiajac przyjecia zadania od oficera, jak tez nigdy nie splami swych ust klamstwem wobec nich; 4) Miecznik nigdy nie popelni grzechu zaniechania zadania, tuszac, iz jego przelozony zapomni o nim; || Te dwa dobre 5) Miecznik nigdy nie zawladnie czescia lupu z wyprawy, gdyz jest on dobrem gildii, przeznaczonym do podzialu. 6) Miecznik _zawsze_ wykona powierzone mu zadanie najlepiej jak potrafi, jesli mu sie to nie uda, przyzna sie otwarcie i opowie o przyczynach niepowodzenia; || Tez niezle 7) Miecznik nie zhanbi swych rak krwia nowicjusza, jako zabijanie slabszych nie przynosi chluby gildii (chyba, ze jego zabicie jest czescia zlecenia, badz uniemozliwia on wykonanie zlecenia. W kazdym przypadku zabicia nowicjusza nalezy natychmiast powiadomic sztab i czekac na jego wyrok); || Bardzo wazne 8) Miecznik zawsze i wszedzie dbac bedzie o prestiz swoj i calej gildii; 9) Miecznik nigdy nie pomoze wrogowi gildii nawet jesli ten byl kiedys jego najlepszym przyjacielem; // Ustalilismy, ze nei ma tak na prawde wrogow gilii. Moga byc co najwyzej jeszcze nie zazegnane // spory polityczne. 10) Miecznik bez BARDZO uzasadnionej przyczyny nie wywola konfliktu z inna osoba, gdyz grozi to uwiklaniem gildii w niepotrzebne spory i walki oraz nie sluzy dobrze wizerunkowi gildii. // Ogolnie mozna dodac zasade, ze miecznik bez potrzeby nie wywoluje // konfliktow z innyim osobami, bo grozi to uwiklaniem calej gildii // w konflikty, strata wizerunku profesjonalizmu, lub cokolwiek innego // w tym guscie. Byle miecznicy mieli zasade ze nei piora sie o co popdnie // z kim popadnie. ** Zgadzam sie. ++ Agreed. Tak to mniej wiecej wyglada - mozna bedzie tez wstawic inne prawa, ktore wpadna wam do glowy :)) Zwyczaje oraz rytualy gildiowe Przede wszystkim dekoracje odznaczeniami i awanse powinny miec swoja oprawe, jak tez mianowanie nowego kapitana. takze sztab powinien miec swoj pokoj, w ktorym zaimplementowac mozna funkcje protokolowania zebrania, wnioskow, itp. Rowniez notki o zadaniach beda mialy przepisowa forme rozkazow, np: "Rozkaz nr 446 O pomocy kupcom Novigradu". Poza tymi, nie przewiduje zadnych specjalnych fajerwerkow, to jest w koncu normalna wojskowa gildia :) Srodki wyrazu (emoty i inne) No tak, mysle, ze na emoty przyjdzie jeszcze czas, jednak moge sformulowac tu generalna zasade, ze czesc emotow powinna zalezec od rangi w gildii (relacja podwladny - zwierzchnik) - np przy powitaniu - z salutem - Bachelovett(miecznik) staje na bacznosc, i trzaskajac butami salutuje Vaktothowi, mowiac: Miecznik Bachelovett na twe rozkazy, Kapitanie! Vaktoth(kapitan) salutuje Bachelovettowi, mowiac: Spocznij Mieczniku! Emoty powinny byc powiazane ze soba w zaleznosci kto pierwszy salutuje i komu i powinny rodzic automatyczna reakcje. Gdyby to Vaktoth pierwszy zasalutowal, wygladaloby to mniej wiecej tak: Vaktoth salutuje niedbale Bachelovettowi, ktory natychmiast go odwzajemnia, stajac blyskawicznie na bacznosc i mowiac: Na twe rozkazy Kapitanie! O cos takiego wlasnie mi chodzi - tylko wiecej :) Nie wiem, czy aby nie jest to zbyt skomplikowane, niech sie nasi Mistrzowie wypowiedza. ++ Bedzie wiecej - plik miecznik_emoty.txt - w przygotowaniu :) // Genialne!. Wiecej wiecej wiecej! Opisany emote ejst czadowy. || Emot fajny.. ale pozostawil bym podwladnemu decyzje, jak zareaguje. || Pozowolmy wyszktalcic sie normalnym stosunkom: jesli oficer ma mir, || wszysacy beda starali sie mu jak najlepiej odpowiadac. // Bo ja wiem... Mnie sie bardzo w magach morgulu spodobal emote 'hail'. // Wszystko zalezalo od roznnicy stopni w gildii. Nazgul mlodemu maguskowi // hailowal z lekcewazeniem i znudzeniem. Kiedy mlodzik hailowal, // padal z unizeniem i pokora do stop, wykrzykujac 'Hail Melkor!'. Szczegolne przedmioty i komendy gildiowe Hmm, przedmiotem gildiowym na dobra sprawe powinien byc miecz, ale to nie przejdzie :) Dlatego tez mysle, iz idealnym przedmiotem gildiowym bylyby dystynkcje umieszczane na rekawie zbroi badz ubrania. Sluzylyby one od razu jako znak rozpoznawczy rangi gracza w gildii. Zawieralyby niezbedne helpy i komendy gildiowe w zaleznosci od rangi (takie mile polaczenie, nie myslicie?). || Komendy jednak dodalbym w soulu. || Przydalby sie tez troche wiekszy niz dystynkcje symbol Historia gildii No, z tym bedzie klopot, cos sie powinno wymyslic :))) Umiejetnosci, specjale i tax gildiowy No tak. Na poczatku chce zaznaczyc, iz przydalby sie NOWY SKILL w broniach, mianowicie skill w mieczach dwurecznych - ciezkich. Skill nazywalby sie miecze ciezkie i podpadalyby pod niego miecze dwureczne, poltorareczne, koncerze, rapierniki, flambergi i espadony. Slowem miecze o duzej wadze i sile uderzenia. Jesliby taki skill wszedl w zycie, oto proponowany przeze mnie zestaw skilli dla miecznikow: ++ Jesli nowy skill nie przejdzie to zostana miecze a specjale beda wykonywane dwu- ++ reczna bronia only :) ** Nowy rodzaj broni raczej nie przejdzie. Alvin i Galen wiedza dlaczego :)) ** Dlatego proponowalbym szkolic miecznikow w mieczach, ale dac im mozliwosc ** uzywania specjali tylko z dwurecznymi. Jednoczesnie w zasadach napiszemy ** ze walka jednorecznym to dla nich hanba i tym sposobem ani z rpg ani z ** wyrachowania jednoreczniaka nie wezma :)) || slowo w nawiasie okresla moj stosunek do propozycji Vaktotha - miecze ciezkie - mistrzowsko ( Tak ) - uniki - dosc wysoko + ( Nie ) - parowanie - bardzo wysoko ( Tak ) - ocena przeciwnika - niezle ( Nie ) - walka na slepo - niezle + ( Nie ) - ocena obiektu - niezle (w koncu to jednak najemnicy i lupem sie dziela) ( Nie ) || Tylko tyle? i specjale: - zamaszyste ciecie - mistrzowsko + quest na guru - wypad zza plecow - mistrzowsko + quest na guru // O tym pomyslimy kiedy indziej. ** Nie komentuje na razie bo nie pora na to. Specjalne ataki: ZAMASZYSTE CIECIE - dosc wolny, ale bardzo potezny atak, potrafiacy przeciac przeciwnika na pol. Aby go wyprowadzic, miecznik musi byc twarza w twarz z wrogiem, czyli albo walczyc sam, albo przyjmowac ciosy przeciwnika. Kiedy wspiera - NIE MOZE go uzywac - za malo miejsca i moze zranic kolege. Cios ten powiniuen byc naprawde mocny, potrafiacy rownorzednemu przeciwnikowi zdjac nawet 2 poziomy zdrowia. Bardzo meczacy specjal, mogacy byc uzyty raz na ok 15-20 s, moze troche wiecej, moze troche mniej. W mojej wyobrazni w specjalu liczyloby sie jakas wypadkowa sily,hit i pen miecza, skillu w mieczach ciezkich i w specjalu vs uniki + zrecznosc + zbroja broniacego sie) Parowanie nie jest brane pod uwage, bo niech ktos sprobuje sparowac bronia takie ciecie!! (zycze powodzenia) Moga probowac parowac duzymi tarczami - puklerze i male tarczki sa na nic :) Rany sa oczywiscie ciete. Do specjala WYMAGANY jest oczywiscie miecz ciezki!!! WYPAD ZZA PLECOW - to jest specjal do uzywania kiedy sie wspiera czlonka druzyny kiedy on tankuje. Polega on na wypadzie zza plecow tankujacego i wbicie miecza w przeciwnika. Specjal bylby znacznie szybszy niz zamaszyste ciecie, ale i rany od niego nie bylyby rewelacyjnie - maksymalnie w granicach "powaznie ranisz". Specjal bylby odpalany raz na ok 8-12s, nie powodowalby duzego zmeczenia u gracza. Ten specjal mozna by parowac tarczami jak tez liczyloby sie parowanie broni. Rowniez WYMAGANY do specjala jest miecz ciezki. ++ To jest do dyskusji - zamiast wypadu mozna dac cos defensywnego. ** Moze cos jeszcze? Cos defensywnego? || Wydaje mi sie, ze nalezalo by raczej postawic na ciosy silne i otwarte. || Nie jestem specjalista, ale taka byla chyba technika walki dwurecznym || mieczem przeciw piechocie ( trzeba by sie bylo dokladnie dowiedziec ) Co do tax - hmm, teraz go dokladnie nie policze, ale gildia powinna tez miec sklep, w ktorym mozna by kupic jakies miecze ciezkie :)))), droproom, co wplywa na tax. Combat aid pierwszego specjala powinien byc wysoki, natomiast drugiego sredni. Teraz rzecz rownie wazna - tytuly. Mozna je zdobyc tylko poprzez aktywnosc w gildii i to jest mysle najfajniejsze :) Lista tytulow (zwlaszcza tych nizszych zostala poszerzona, zeby gracze mieli znacznie wiecej frajdy i radochy, a wiec oto one - w kolejnosci od najnizszego: Rekrut Miecznikow Averlandu; (zielone dystynkcje) Mlodszy Miecznik Averlandu; (niebieskie dystynkcje) Miecznik Averlandu; (niebieskie dystynkcje z gwiazdka) Starszy Miecznik Averlandu; ( jw + 2 gwiazdki) Weteran Miecznikow Averlandu;( jw + 3 gwiazdki) Stopnie podoficerskie, ktore daja wladze nad zwyklymi miecznikami (hehe) Mlodszy Sierzant Miecznikow Averlandu (czerwone dystynkcje) Sierzant Miecznikow Averlandu (jw + 1 gwiazdka) Starszy Sierzant Miecznikow Averlandu (jw + 2 gwiazdki) Stopnie oficerskie (Ahhhh, wladza, wladza!) Popdporucznik Miecznikow Averlandu (czarne dystynkcje) Porucznik Miecznikow Averlandu (jw + 1 gwiazdka) Kapitan Miecznikow Averlandu (srebrne dystynkcje) Pulkownik Miecznikow Averlandu (NPC - stopien nieosiagalny dla graczy - ma zlote dystynkcje) // Bardzo mi sie podoba pomysl z kolorami dystynkcji. Czy stopnie // nie mialy by absolutnie nic wspolnego z wysokoscia stata gidliowego? // Moze by wprowadzic jakikolwiek element ktory by o tym swiadczyl, // nekoniecznie w tytule, moze w jakims przedmiocie gildiowym. Kolejna // rzecz ktora gracze lubia sie porownywac... stopien doswiadczenia // w gildii. ++ Mozna by wprowadzic dodatkowy opis, mowiacy o postawie - ++ Np - doswiadczony miecznik mialby : Wyglada na zahartowanego w boju. ++ A nowicjusz - greenhorn - : Wyglada na swierzego zolnierza. ++ Co wy na to???? || Ja bym oddzielil stopnie od funkcji. Ok, treaz troche szczegolowiej o tych zadaniach dla gildii. Punkt ten wzbudzil wiele kontrowersji i dyskusji. Totez po konsultacji z wielkimi tego muda, powstala nastepujaca propozycja: 1) ZADANIA Z LISTY DO WYBORU. - lista zadan do wyboru bedzie znajdowac sie w posiadaniu kapitana lub sztabu. Poczatkowo bedzie ona ulozona przez wizow, czyli nas :) - lista zawierac bedzie przerozne zadania, takie jak np: niszczenie snotlingow kolo Kreutzhofen. Czas trwania akcji bylby zroznicowany i zalezny od decyzji sztabu. - zaplata za zadania do wyboru bylyby przychody ze sprzedazy lupow zdobytych podczas akcji. Powinny byc one sprzedane w sklepie gildii, a pieniadze ze sprzedazy umieszczone na specjalnym koncie (sklep robilby to automatycznie, np po jakiejs specjalnej komendzie). // Pomysl do sklepu gildiowego - zamiast sklepu - jakis magazyn (lup-magazyn), // do ktorego by sie znosilo sprzet. Przewaga tej gildii byloby to, ze // npce odpowiedzialne za shandlowanie lupow otrzymywaly by dobre ceny - // tzn. nie obowiazywalby ich limit wydawania pieniedzy na jeden przedmiot // wiekszy niz 1000 miedziakow. Nastepnie prowadzacy akcje oficer, w raporcie do oficera finansowego, odpowiedzialnego za stan konta i mogacego z niego czerpac, pisze jakie byly przychody, co sprzedano i za ile, oraz kto bral udzial w akcji i tym podobne pierdoly. Raport ten powinien otrzymac takze sztab. Nastepnie, na podstawie raportow oficer finansowy rowno dzieli odpowiednie sumy miedzy uczestnikow akcji. Uczciwosc tego systemu zalezec bedzie wylacznie od graczy, takze powinni sie postarac :)) - zadania z listy moglyby byc uzupelniane na wniosek sztabu, pisany do guildmastera. Wniosek powinien zawierac opis proponowanego zadania , stopien jego trudnosci, ewentualne reakcje innych gildii, oraz forma zaplaty (ten ostatni punkt to czysta formalnosc - patrz wyzej) - zadania z listy wybiera kapitan, a sztab bedzie decydowal o czasie trwania akcji i tym podobne szczegoly. Nastepnie oficer informacyjny w sztabie wywiesza odpowiedni rozkaz dla oficerow, a ci wysylaja rozkazy do aktywnych czlonkow gildii, lacza sie z zolnierzami w team i wykonuja rozkaz. :) || Do obgadania 2) ZADANIA ZLECANE PRZEZ INNE GILDIE I GRACZY. - nalezy zalozyc, ze zadania wyznaczane przez graczy nie powinny byc brane pod uwage, jako ze oznaczaloby to playerkilling na masowa skale. - miecznicy powinni odpowiednio zareklamowac sie w kazdej gildii czy klubie, odpowiedzialny bedzie za to oficer informacyjny (czlonek sztabu). - nastepnie miecznicy powinni czekac na reakcje gildii. Ewentualne propozycje powinny zawierac dokladny opis _co_ zleca sie gildii, a nastepnie _za ile_ sie jej to zleca. To _co_ jest szczegolnie wazne, gdyz w sytuacji wojny gildii jedna z nich moze np wyasygnowac 1000 zlota i wynajac Miecznikow do zwalczania wroga. To jest mozliwe, jednak w takim przypadku, jesliby sztab zgodzil sie na to, akcja taka winna byc jak najkrotsza. Czyli np za ww 1000 zlota gildia obowiazywalaby sie tepic inna przez 1 dzien. To i tak duzo. nastepnie gildia opozycyjna powinna byc zawiadomiona o fakcie bycia "na celowniku" Miecznikow przez okreslony czas. Kolejna rzecz to nieatakowanie slabych czlonkow trakiej gildii. Powinno byc dozwolone atakowanie od poziomu to i owo. Mniejsza z tym jednak. Wrocmy do tematu. Zadanie, po zaakceptowaniu przez sztab przechodzi procedure jak z zadaniem do wyboru, z tym, ze suma od zamawiajacego wedruje od razu, poprzez oficera sztabowego na konto i jest rozdzielana po rowno miedzy czlonkow gildii wykonujacych zadanie. Tu tez uczciwosc i sprawnosc systemu zalezy w 100% od graczy. Po wykonaniu zadania miecznicy powinni wyslac dokladny raport do najemcy o wykonaniu zadania. || Brzmi zajebiscie... ale bardzo sie boje, ze skoczy sie pkillerstwem // A nie mozna by sie ograniczyc tylko do zadan ochronnych i wylaczyc z repertuartu zadan // tepienie innych gildii? To prawie na pewno by sie skonczylo wojnami gildiowymi - gildia // na celowniku by tak po prostu nie przelknela 1-dniowego tepienia. Podczas zadan zlecanych przez inne gildie, zdazyc sie moze iz miecznicy wejda w "strefe negatywnych oddzialywan" z innymi gildiami - patrz przyklad wyzej. To od sztabu bedzie zalezec jak gildia z tego wybrnie, zeby nie narobic sobie wrogow. Generalnie, gildia powinna miec reputacje profesjonalnych najemnikow, z ktorymi nie warto zaczynac, za to warto z nimi podpisac umowe na zadanie :) Totez sztab winien dbac, by gildie poszkodowane, raczej niz zemsty, szukac powinny oparcia w najemnikach. Sztab powinien tez dbac o neutralnosc gildii, tj nie anagazowac sie np po stronie konfilktow tylko po jednej stronie, (chyba, ze druga nie przedstawi zadnej kontrpropozycji) Przykladowo, Lesne Elfy maja wojne z Ogrami. Elfy dostaja wciry, wiec wynajmuja za 100 mitrylu miecznikow do tepienia Ogrow z Gor przez 2 dni. Miecznicy zabijaja 11 ogrow, a calej gildii napedzaja wielkiego stracha. Ogry wysuwaja kontrpropozycje z zaplata 50 mitrylu za przejscie na ich strone przez 1 dzien. Elfy TEZ wysuwaja propozycje przedluyzenia kontraktu zadowolone z wynikow wspolpracy. I tutaj sztab powiniez zadecydowac kogo poprzec. Moim zdaniem powinien on poprzec ogry i pozabijac nieco elfow, zeby kazda gildia poczula na sobie iz sa to najemnicy za pieniadze, a nie "bracia broni". Wszystko to zalezec bedzie od sztabu, jak bedzie postrzegana gildia. Od tego zalezec bedzie jej sukces badz porazka w swiecie Arkadii. Nalezy takze wspomniec iz od czlonkow gildii wymaga sie bezwzglednego posluszenstwa. Jesli np gildia bedzie tlukla ogry z gor, ogry - miecznicy, nalezacy do tej gildii beda MUSIALY WYBRAC miedzy lojalnoscia wobec dwoch gildii do ktorych naleza. Wtedy, jesli nie chca opuszczac zarowno m,iecznikow jak i rasowki beda musieli PUBLICZNIE oglosic swa neutralnosc, jak tez podobna notke wyslac d osztabu i miec na uwadze, ze sztab potraktuje to w jedyny wlasciwy sposob - zablokowanie na jakis czas kariery, specjali itp - to kara za nielojalnosc w 100% wobec miecznikow. // BArdzo sensowne. // Trzeba by dokladnie okreslic warunki, na jakich miecznicy walcza z druga // gildia. Akurat w tym miejscu zasady musza byc w 100% dookreslone. // Trzeba okreslic, kiedy dokladnie miecznicy uznaja zadanie za wykonane. // W powyzszym opisie proponowales okreslenie limitu czasowego na tepienie, // rzedu 1-2 dni. Wydaje mi sie to sluszne. Mozna ewentualnie jeszcze // rozpatrywac ilosc zabitych. Nalezy narzucic scisly poziom ponizej // ktorego sie nie atakuje nigdy. // Wolalbym tez generalnie unikac zadac na zabijanie jakiejs gildii, // a predzej na bronienie jednej gildii przed druga. Tzn np elfy moga // wtynajac najemnikow, zeby ich chronily przed ogrami (tutaj na czas // dluzszy niz 1-2 dni). Chodzi o to, zeby nikt przez sam fakt // przynaleznosci do gildii nie byl wciagany w wojne bez swojej woli. // W ten sposob, ogry dostana becki od najemnikow tylko wtedy, kiedy beda // chcialy z nimi zadrzec. Chcielibysmy tez, by najemnicy nie dawali // sie wykorzystywac i dawac wciagac. Np Elf chroniony przez najemnika // samemu rzuca sie na ogra. Tutaj kodeks najemnika moglby juz kazac // mu zachowac neutralnosc. // Uogolniajac, chcemy uniknac jak najbardziej pkillerstwa. || Slusznie prawisz, tylko zapominasz, ze nie tylko najemnicy potrafia || sie bic. Czy jesli w wojnie zginie kapitan i kilku porucznikow, to || tak szybko zapomna o zemscie, kiedy przeciwnik zaproponuje im || prace? ** Nie mam nic do dodania. Vaktoth napisal bardzo ladnie, a Alvin ladnie to ** skomentowal. Vaktoth ** Bardzo bym prosil o uzupelnienie tych kilku niescislosci ktore opisalem. ** Poza tym opis mi siem bardzo podobuje i chcialbym juz miec w Imperium taka ** gildie :)) ** Silvek. // Generalnie rzecz biorac, opis jest miodzo. Kawal dobrej roboty. // Tam gdzie nie komentowalem bardzo mi sie wszystko podobalo. // ALvin