Jam krasnolud mlody lecz pojetny, ktorego nade wszystko frapuja uogry i inne szumowiny w pien wycinajace bezbronnych mieszkancow miasteczek. Tak bylo w moim rodzinnym Anchorze i tak jest rowniez tu - w Skellige. Kiedym probowal zatrzymac jednego takiego szuje usiekl mnie i bez zycia na ziemie padlem. Jesli jednak przyjmiecie mnie, przyrzekam topor swoj oddac calkowicie woli Jarla o dowodcow i bronic wysp do ostatniej kwarty krwi mojej. A szkolic sie bede izby lapserdak jaki nie przeszkodzil mi w pelnieniu obowiazkow moich. Zawsze do uslug Waszeci. Kilur --------------------------------------------------------------- Autor : Kilur